"Pogrzeby odbędą się wszystkie razem. Nie ma innego scenariusza"

- Nikt z nas nie wyobraża sobie innego scenariusza, niż wspólne pochowanie pary prezydenckiej. To jest coś, co nie podlega dyskusji - powiedział w RMF FM prezydencki minister Jacek Sasin. Dodał, że żadne pogrzeby nie odbędą się, dopóki ciała wszystkich ofiar nie wrócą do Warszawy. - Jeśli to potrwa tydzień, dwa - trudno. Będziemy czekać. Moskwa deklaruje, że zdąży do końca tygodnia, ale zamieszanie w tej sprawie jest ogromne. Zobaczymy - mówił.
Od wczoraj pojawiają się spekulacje, że pogrzeby mogą odbyć się w najbliższą sobotę. Podgrzał je marszałek Sejmu Bronisław Komorowski, mówiąc o uroczystościach żałobnych, które odbędą się na stołecznym placu Piłsudskiego. - Termin tej uroczystości pogrzebowej jest uzależniony od tego, kiedy wszystkie ciała ofiar znajdą się w Polsce - powiedział Sasin.

Dodał, że obie kancelarie (prezydenta i premiera), oraz on sam osobiście, są w stałym kontakcie między sobą, z Rosjanami i z rodzinami ofiar katastrofy, organizując i planując najbliższe dni. - Zamysłem rządu i wspólnym obu kancelarii jest żeby ta centralna, państwowa uroczystość pogrzebowa była uroczystością wszystkich poległych i odbywała się przy trumnach wszystkich ofiar. Jeszcze wczoraj była informacja od władz rosyjskich, że do połowy tygodnia, do czwartku, powinna zakończyć się identyfikacja ciał. Jeśli tak by się stało, to ta sobota jest realnym terminem, ale mamy cały czas sprzeczne informacje jak przebiega identyfikacja - tłumaczył minister, który także miał lecieć feralnym samolotem. Zamiast tego przyjechał wcześniej i na prezydenta czekał na cmentarzu w Katyniu.

- My w tej chwili jeszcze obracamy się w sferze planów, mniej lub bardziej sprecyzowanych. Pierwszy pomysł jest taki, żeby uroczystość pogrzebowa była w sobotę. Cały czas ustalamy wszystko, co wiąże się z tą sprawą - tłumaczy atmosferę organizacji uroczystości Jacek Sasin. Zdementował też kolejny raz informację, jakoby Jarosław Kaczyński zidentyfikował w Moskwie ciało Pierwszej Damy Marii Kaczyńskiej. - Pan Jarosław zidentyfikował zwłoki pana prezydenta, natomiast nie okazano mu żadnych zwłok, które nawet miałyby być zwłokami pani prezydentowej - podkreślił minister.

- Nikt z nas nie wyobraża sobie innego scenariusza jak ten, że para prezydencka będzie razem w tych chwilach i zostanie razem pochowana - mówił urzędnik kancelarii prezydenta.

Odnośnie jutrzejszego wystawienia trumny z ciałem prezydenta Lecha Kaczyńskiego Sasin podkreślił, że chodzi o to, żeby "wszyscy Polacy mogli oddać zmarłemu hołd". - Nie zakładamy, że to będzie jeden dzień. Mówiąc o wtorku mam na myśli, że to się stanie we wtorek, natomiast trumna będzie wystawiona aż do uroczystości pogrzebowych. Będzie zamknięta, bo nie ma zwyczaju, żeby było inaczej - tłumaczył Sasin w RMF FM.





Zdjęcia




Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM