Gdańsk: stoczniowcy, rybacy, kolejarze oddadzą hołd prezydentowi

Około północy czterdzieści pocztów sztandarowych związku zawodowego Solidarność wyjechało do Warszawy, by wziąć udział w uroczystościach pogrzebowych pary prezydenckiej. Kilkanaście autobusów miało dojechać do stolicy około godziny 7.00 rano.
Żałoba w Polsce: Relacja na żywo |Prokurator generalny: Piloci wiedzieli, że się rozbiją | Złóż kondolencje | Serwis specjalny

- Jedziemy pożegnać naszego prezydenta - mówi Teresa Wcisło z Solidarności - To był nasz człowiek. Nasz, Solidarnościowy, wielki. Należy mu się to i powinniśmy tam wszyscy być, ze sztandarami - dodaje.

Liczba chętnych do wyjazdu znacznie przekraczała ilość miejsc. Stąd jedynie symboliczne reprezentacje niektórych zakładów pracy.

- Wiele osób chciało pojechać - mówi Wacław Perkowski z Dalmoru. - Moim i nie tylko moim obowiązkiem jest tam być. Tam gdzie jest właściwie ta Polska - mówi mężczyzna.

Z Gdyni wyjechał między innymi autobus pełen kolejarzy.

- Będzie to trzydniówka, harówka. Nawet po osiem godzin stania, ale to nasz obowiązek - uważa Mieczysław Pikron ze związku zawodowego kolejarzy SKM Cisowa. - Stoimy ze sztandarami niezależnie od pogody. Nie ma to znaczenia. Stoi się w pionie i nie ma dyskusji. Tak jak warta - mówi.

Chwilę po zakończeniu warszawskich uroczystości członkowie pocztów sztandarowych autokarami przejadą do Krakowa, by wziąć udział w pochówku prezydenta i jego żony na Wawelu.

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM