Nie ma tłumów na dworcach w Krakowie

Mimo spodziewanych setek tysięcy podróżnych, którzy mają przyjechać dziś na pogrzeb pary prezydenckiej na dworcach - kolejowym i autobusowym - w Krakowie nie ma tłoku - donosi reporter TOK FM Michał Janczura
Pociągów przyjeżdżających na krakowski Dworzec Główny jest więcej niż zwykle w niedzielę. Składy PKP Intercity jeżdżą według rozkładu jazdy, który obowiązuje w dni robocze, dołączone do nich są także dodatkowe wagony. Więcej jest także połączeń InterRegio, większość ze składów ma dotrzeć do Krakowa przed południem.

Jak twierdzi reporter TOK FM na dworzec kolejowy praktycznie co 5 - 10 minut przyjeżdżają nowe pociągi. Nie ma jednak tłoku, bo z każdego z nich wysiada tylko po około 100 osób. Podróżni od razu udają się na krakowski Rynek. Około 7 rano na dworcu kolejowym było nawet więcej harcerzy i policjantów niż samych podróżnych.

- Spodziewamy się, że to dopiero początek, a więcej podróżnych będzie dopiero około południa - poinformowały naszego reportera służby porządkowe.







Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM

Serwis informacyjny