Policja: uroczystości w Krakowie przebiegły bardzo spokojnie

Pierwsze podsumowanie krakowskich uroczystości: według policji wszystko przebiega spokojnie. Katarzyna Cisło z małopolskiej policji powiedziała TOK FM, że nie doszło do prób zakłócenia pogrzebu prezydenckiej pary. Ratownicy medyczni udzielili pomocy 50 osobom. 33 trafiły do szpitali.
Parę prezydencką na krakowskim Rynku żegnało około 150 tys. osób. Według wstępnych informacji uroczystości przebiegły bardzo spokojnie. - Nie mieliśmy żadnych sytuacji zakłócania uroczystości pogrzebowych. Od rana nie było też przypadków zaginięcia dzieci - powiedziała reporterowi TOK FM Katarzyna Cisło z małopolskiej policji.



Do szpitali trafiły 33 osoby. Najwięcej było omdleń i zasłabnięć. Ale jak informuje pogotowie ratunkowe - doszło do jednego przypadku zatrzymania krążenia. Po skutecznej reanimacji pacjent trafił do szpitala.

Tysiące ludzi dzwoniło na specjalną policyjną inforlinię. - Telefon dzwonił cały czas. Ludzie pytali o bardzo różne rzeczy: gdzie będą parkingi, które ulice będą zamknięty, który sklep będzie otwarty - mówiła Cisło.

Jak opowiadali w rozmowie z reporterką TOK FM harcerze z Bydgoszczy na Rynku dochodziło do omdleń. - Ale zaraz takie osoby wyprowadzaliśmy w tłumie - mówią harcerze, którzy rozdawali wodę uczestnikom uroczystości.

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM

Serwis informacyjny