Nie mogą polecieć, próbują wyjechać z Polski

Niebo nad Europą zamknięte. Pasażerowie zamieniają samoloty na autokary, przesiadają się do pociągów i samochodów. Biura podróży przeżywają prawdziwe oblężenie.
Jeśli chodzi o przeloty samolotowe, to wszystkie informacje mamy z radia, nikt z przewoźników do nas nie dzwoni - przyznaje Adam Kulisa z biura podróży Jordan. - Od piątku zainteresowanie przejazdami autokarowymi zdecydowanie wzrosło, do końca tygodnia ciężko jest dostać bilety, ceny mimo wszystko się nie zmieniły - dodaje Kulisa. Ale nie wszędzie tak jest. - Chciałem jechać do Dublina, ale ceny są szokujące - przyznaje pan Grzegorz, który próbuje wrócić do Irlandii. Tam na co dzień pracuje. Za przejazd autokarem w jednym z krakowskich biur podróży musiałby zapłacić 950 złotych. - Miałem kupiony bilet lotniczy na samolot, na najbliższą sobotę, był dużo tańszy od oferty autokarowej, chyba po prostu pojadę do Dublina samochodem - kwituje pan Grzegorz.

W podobnej sytuacji jest pani Agnieszka, która od kilku dni próbuje dostać się do Anglii. - Mój lot został drugi raz odwołany, zdecydowałam się na podróż autokarem. Zrezygnowałam z biletu lotniczego. Linia lotnicza, którą miałam lecieć zagwarantowała mi nocleg w Krakowie, ale tylko po pierwszym odwołanym locie. Teraz muszę radzić sobie sama - mówi. Pani Agnieszka teraz wróci do rodziny i ponownie przyjedzie do Krakowa w sobotę, na wtedy zarezerwowała bilet do Anglii.

Taki sam problem ma wielu podróżnych, którzy próbują wyjechać z Krakowa. To przede wszystkim obcokrajowcy, którzy mieli w tym tygodniu wylecieć ze stolicy małopolski. - Mamy pięć razy więcej zapytań o przejazdy autokarowe niż normalnie - mówi pani Dorota z jednego z krakowskich biur sprzedających bilety autobusowe do większości europejskich krajów. - Głównie przychodzą do nas zagraniczni turyści, którzy utknęli w Krakowie. Ceny poszły w górę o jakieś 20 procent - przyznaje pani Dorota. Jak podkreśla, klienci są wyrozumiali, starają się odnaleźć w tej trudnej sytuacji. Na razie nie wiadomo jak długo może potrwać lotniczy paraliż w Europie.

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM