Netbook zamiast podręcznika? Tak, ale zapłaci samorząd

PRZEGLĄD PRASY. Już osiem tysięcy uczniów uczy się korzystając w szkole z netbooków zamiast tradycyjnych podręczników - pisze ?Dziennik Gazeta Prawna?. Zainteresowanie samorządów nowym rodzajem nauczania rośnie, a MEN pomysł wspiera... dobrym słowem.
W programie nauczania przez netbooki uczestniczy już 50 klas w 20 miejscowościach - podaje "Dziennik Gazeta Prawna". Ta metoda ma wiele zalet: - Gdy pracuje się z netbookiem, wynik sprawdzianu widoczny jest w ciągu minuty, a podczas pracy uczniowie na każdym kroku otrzymują sygnał, czy prawidłowo rozwiązują zadania - mówi DGP Ilona Durczyńska z podstawówki im. Stanisława Ligonia w Katowicach. Podkreśla, że dzięki takiemu modelowi każdy uczeń pracuje własnym tempem, nie czekając aż wszystkie pozostałe dzieci skończą robić zadania.

Tą metodą nauczyciel ma podgląd na pulpity wszystkich uczniów, a ci z kolei mogą dzięki komputerom przygotowywać prezentacje dla całej klasy.

Problem jednak tkwi w finansach. MEN zachwala pomysł uczenia w szkołach z netbookami: - To świetna idea, bo dzieci powinny jak najszybciej uczyć się korzystać z nowych technologii. To zresztą jest zapisane w podstawie programowej - mówi DGP rzecznik MEN Grzegorz Żurawski. Jednak realizację tej części podstawy programowej samorządy będą musiały opłacić same, bo to one są odpowiedzialne za finansowanie szkół. MEN do tej pory przeszkoliło nauczycieli z korzystania z nowych technologii.

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM