Minister obrony: przyszłość 36. Specjalnego Pułku Lotnictwa nie jest zagrożona

Minister obrony powiedział, że przyszłość 36. Specjalnego Pułku Lotnictwa Transportowego nie jest zagrożona. Pułk odpowiada za przewożenie najważniejszych osób w państwie.
Minister Bogdan Klich po raz kolejny podkreślił, że nie ma zamiaru likwidować pułku. Powiedział, że był w jednostce i poinformował jej personel, iż będzie trzeba dostosować kształt pułku do jego przyszłych zadań. Zapowiedział, że każda z osób służących w 36 Pułku będzie traktowana specjalnie przez ministra obrony. Szef MON wyjaśnił, że "specjalne" traktowanie ma polegać na tym, iż osobiście będzie nadzorował ich dalsze losy i każdy pilot będzie "pod osobistą ochroną" ministra.

Bogdan Klich dodał, że w najbliższym czasie pułk będzie musiał się przystosować do nowych zadań. Najpierw zostanie wprowadzone rozwiązanie przejściowe polegające na tym, że najważniejsze osobistości będą do roku 2012 przewożone dwoma samolotami cywilnymi. Ich pozyskanie jest, jak powiedział minister, kwestią czasu.

Obecnie 36. Specjalny Pułk Lotnictwa Transportowego nie ma na wyposażeniu dużych samolotów dla VIP-ów. Po katastrofie prezydenckiego tupolewa została tylko jedna maszyna, która najbliższe miesiące spędzi na obowiązkowym przeglądzie w Rosji. Do dyspozycji VIP-ów zostały tylko przestarzałe Jaki 40 raz śmigłowce.

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM