Pomóż powodzianom jeśli możesz. Apel PCK

Gdy jedni wciąż walczą z wodą, inni już organizują akcję pomocy. Pieniądze na rzecz powodzian zbiera m.in. Caritas i PCK. Ale ważne jest nie tylko wsparcie finansowe. Liczy się także pomoc rzeczowa i ludzka - wolontariusze.
W Lublinie przy ul. Grygowej jest największy w Polsce magazyn interwencyjny PCK: są w nim koce, łóżka, ręczniki, pościel. Pierwszy transport pojechał do Krakowa w środę - w piątek wyjeżdża kolejny, do Częstochowy i Sandomierza. W akcję pakowania darów do samochodów zaangażowani są uczniowie i studenci z lubelskich szkół. - W tym transporcie są koce, pościel, ale też narzędzia potrzebne przy naprawie wałów, m.in. łopaty i siekiery - mówi radiu TOK FM pakująca dary Monika Palacz. Student Uniwersytetu Marii Curie - Skłodowskiej Kamil Dzyr nie miał wątpliwości, że trzeba pomóc, choćby w ten sposób. - Był trochę problem ze znalezieniem czasu, ale jak się chce to zawsze można - mówi Kamil.

Młodzi wolontariusze podkreślają, że pomaganie innym to niesamowite emocje. - Ważna jest szybkość naszego działania: jesteśmy na miejscu, chcemy pomóc i to się komuś przyda - dodaje jeden ze studentów.

Polski Czerwony Krzyż apeluje do firm i osób prywatnych o przynoszenie darów. Biura PCK czynne będą także w weekend. - Najbardziej potrzebne są środki czystości, pościel, nowe ubrania, ale też trwała żywność czy woda pitna. Przydadzą się także pieluchy dla dzieci - mówi dyr. lubelskiego oddziału PCK, Maciej Budka. Dodaje, że jest wiele telefonów z pytaniami od osób chętnych do niesienia pomocy.

Jedną z firm, która już pomaga jest lubelska hurtownia odzieży roboczej Mroden. - Od nas na tereny dotknięte powodzią jadą środki czystości, ręczniki, rękawice, kurtki i płaszcze przeciwdeszczowe. To czym dysponujemy - mówi współwłaścicielka hurtowni, Małgorzata Denis. Dodaje, że przydałoby się, aby w miarę możliwości włączyły się też inne firmy. - Dziś my komuś okażemy pomoc, jutro ktoś okaże ją nam - dodaje pani Małgorzata.

DOSTĘP PREMIUM