Koniec procesu piłkarzy oskarżonych o pobicie policjantów

Proces trzech piłkarzy - Radosława Majdana, Piotra Świerczewskiego i Jarosława Chwastka - oskarżonych o pobicie i znieważenie funkcjonariuszy policji w Mielnie - zakończony. Ogłoszenie wyroku za tydzień - podaje Głos Koszaliński.
Sportowcy, według prokuratury, nocą z 27 na 28 lipca 2008 roku w Mielnie, na terenie pensjonatu, którego współwłaścicielem jest oskarżony Jarosław Chwastek napadli i obrazili policjantów, których wezwano w związku z zakłócaniem ciszy nocnej. Jeden funkcjonariusz miał powierzchowne otarcia naskórka, drugi wybity palec. Piotrowi Świerczewskiemu, zdaniem prokuratury, najbardziej agresywnemu, grozi do 5 lat więzienia (przedstawiono mu dodatkowo zarzut spowodowania u jednego z funkcjonariuszy rozstroju zdrowia trwającego powyżej siedmiu). Pozostałym - do 3 lat.

W mowach końcowych obrońca sportowców, Kamil Sośnicki, nazwał zachowanie Piotra Świerczewskiego (od niedawna zawodnika ŁKS Łódź), Radosława Majdana (bramkarza Polonii Warszawa) i Jarosława Chwastka (byłego gracza Pogoni Szczecin, obecnie IV-ligowej Gwardii Koszalin) mieszczącym się w granicach prawa biernym oporem przed ograniczeniem wolności w wyniku "źle przeprowadzonej i niepotrzebnej interwencji policjantów".

Oskarżeni prosili o uniewinnienie, uważając, że nie zrobili nic złego.

- Zachowałbym się tak samo - twierdził Jarosław Chwastek.

- Ja wręcz dziękuję moim kolegom, że tak się zachowali, bo przyszli mi z pomocą. Postąpili jak przyjaciele - podsumował w sądzie Piotr Świerczewski.

Dla Piotra Świerczewskiego, prokurator zażądał roku więzienia z warunkowym zawieszeniem na dwa lata. Dla pozostałych, Radosława Majdana i Jarosława Chwastka, 10 miesięcy więzienia i zawieszenia kary na ten sam okres oraz grzywny od 6 do 4 tys. zł.

Wyrok ogłoszony zostanie za tydzień w południe. Powodem odroczenia, jak powiedział sędzia Jarosław Sroczyński, jest zawiły charakter sprawy.

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM