Górnicy protestowali w Katowicach. Nie godzą się na likwidację kopalni

W huku petard i gwizdów odbyła się pikieta górników przed siedzibą zarządu Kompanii Węglowej w Katowicach. "Nie będzie zgody na likwidację jakiejkolwiek kopalni" - to hasło przewodnie górniczej manifestacji.
Blisko tysiąc związkowców z petardami i trąbkami protestowało przez kilka godzin przed Kompania Węglową, która - jak się mówi nieoficjalnie - planuje uśpić przynoszącą ogromne straty kopalnię Halemba-Wirek. Według górników, muszą się znaleźć pieniądze na inwestycje w górnictwie. Jeśli nie dojdzie do rozmów, zapowiadają kolejne akcje protestacyjne.

Manifestacja trwa. Jak dotąd do górników nie wyszedł nikt z przedstawicieli Kompanii Węglowej, ale delegacja związkowców weszła do środka z pismem, w którym protestujący zawarli swoje postulaty.

Decyzją o zamknięciu Halemby jeszcze nie zapadła

Zarząd firmy uspokaja, że żadne decyzje o przyszłości kopalni nie zapadły, choć przyznaje, że pracuje nad nową strategią dla kopalni. W ubiegłym roku kopalnia Halemba-Wirek przyniosła 323 mln zł strat.

Związkowcy nie zgadzają się na uśpienie kopalni i przeniesienie górników do innych zakładów wydobywczych. Mówią, że mają już dość zakłamania - wciąż podkreśla się bowiem, jak ważny jest dialog społeczny, a tymczasem w rzeczywistości, ich zdaniem, do niego nie dochodzi. Górnicy ostrzegają, że jeśli zarząd kopalni i rząd nie zrobią czegoś, by ratować zakład, to protestów będzie więcej. Nigdy bowiem nie zgodzą się oni na likwidację jakiejkolwiek kopalni, w której są jeszcze złoża węgla.

Wśród pikietujących są związkowcy z Solidarności, Sierpnia 80 i Związku Zawodowego Górników w Polsce.

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM