Trwa nalot na sklepy z dopalaczami

Ministerstwo Finansów rozpoczęło "nalot" na sklepy z dopalaczami. Skontrolowane ma być 500 takich obiektów w całym kraju. Kontrolerzy wkraczają do sklepów w godzinach ich otarcia. Na czas kontroli punkty są zamykane. To kolejna odsłona wojny jaką MF prowadzi ze sklepami sprzedającymi dopalacze.
- Przeprowadzamy inwentaryzację, sprawdzamy czy faktury zgadzają się z wyłożonymi na półkach towarami i sprawdzamy ich pochodzenie - mówi Wiesława Dróżdż z Ministerstwa Finansów.

W niektórych przypadkach towary mogą być rekwirowane. - Jeżeli dojdzie do poważnych nieprawidłowości do sklepu wkroczy policja, która zajmie towar - dodaje Dróżdż.

W Warszawie do skontrolowania jest ok. 60 "kolekcjonerskich" sklepów. W regionie łódzkim - zagłębiu sklepów z dopalaczami - nawet 100. - Sprawdzamy, czy są prawidłowo prowadzone podatki, legalność oferowanych towarów, w tym skład dopalaczy - wyjaśnia Agnieszka Pawlak, rzeczniczka Izby Skarbowej w Łodzi. Wstępne wyniki kontroli ministerstwo finansów ma podać po godz.13.

Podobna akcja została przeprowadzona w styczniu 2009 roku. Wtedy funkcjonariusze wkroczyli do około 40 sklepów z dopalaczami.

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM