Mec. Rogalski: byłbym ostrożny w kwestii wykluczenia zamachu

- Ja byłbym ostrożny w kwestii wykluczenia zamachu konwencjonalnego. Strona polska nie ma wraku samolotu, a on jest potrzebny do wykluczenia kategorycznego - mówił dziś w Radiu Zet Rafał Rogalski, pełnomocnik sześciu rodzin ofiar katastrofy smoleńskiej.






Rafał Rogalski, pełnomocnik 6 rodzin ofiar katastrofy smoleńskiej był dziś gościem Radia Zet.

Zamach konwencjonalny nie, ale...

Prawnik powiedział kolejny raz, że zgromadzone przez polską prokuraturę dowody tworzą "różne hipotezy" i jest problem z ich weryfikacją, ponieważ naszym prokuratorom brakuje dokumentów od strony rosyjskiej.

- Ja byłbym ostrożny w kwestii wykluczenia zamachu konwencjonalnego. Bo strona polska nie ma wraku samolotu, a on jest potrzebny do wykluczenia kategorycznego - powiedział Rafał Rogalski.

O tym, że prezydencki tupolew 10 kwietnia nie rozbił się w wyniku zamachu mówił Andrzej Seremet. - Nie deprecjonuję słów prokuratora generalnego - zaczął łagodzić swoją wypowiedź Rogalski - Jest ekspertyza szczątków samolotu i ona wyklucza działanie materiałów wybuchowych konwencjonalnych - stwierdził. Zaznaczył jednak, że to tylko szczątki.

To nie pierwszy raz, kiedy mecenas dzieli się swoimi przemyśleniami w mediach. Miesiąc temu udzielił wywiadu "Rzeczpospolitej", w której sugerował, że kontrolerzy na lotnisku w Smoleńsku byli "niedysponowani".

Sekcje? Nie ma tego w dokumentacji

Potwierdził, że złożono wniosek ws. ekshumacji zwłok Przemysława Gosiewskiego.

Pełnomocnik rodzin potwierdził, że na ekshumację zdecydowała się tylko Beata Gosiewska. Pozostali krewni "rozważają" możliwość sekcji, pobrania materiału biologicznego i przeprowadzenia badań.

Jego zdaniem w materiałach śledztwa nie ma dokumentu, który stwierdzałby, że sekcje ofiar katastrofy przeprowadzono w Rosji.

Minister zdrowia Ewa Kopacz, która była w Moskwie po katastrofie mówiła, że polscy lekarze brali udział w sekcjach. Rogalski stwierdził, że to nie ma oparcia w materiale dowodowym - Polscy patomorfolodzy otrzymali tylko informacje, że do sekcji doszło - mówił adwokat.

Zaznaczył, że dobrze ocenia pracę polskiej prokuratury, która wykonuje "mrówczą pracę".

"Nie wiem, nie czytałem, nie jest po polsku"

Wyjaśnił jednak, że "poprawne" jest, że sekcję zwłok prezydenta Kaczyńskiego przeprowadzono w Rosji.

Przyznał, że nie czytał protokołu z sekcji zwłok prezydenta, bo nie został on jeszcze przetłumaczone na język polski.

Zaznaczył, że według rosyjskiego prawa polski prawnik ma uprawnienia do uczestniczenia w postępowaniu rosyjskiej prokuratury, ale prawo do zapoznania się z aktami jest możliwe dopiero po zakończeniu śledztwa. Rogalski powiedział, że od miesiąca trwa szukanie rosyjskiego prawnika, który mógłby zrobić więcej niż polski.

DOSTĘP PREMIUM