Adwokaci: Pytania Palikota są zasadne. O alkohol i treść rozmowy

Dwa z ośmiu pytań dotyczących katastrofy smoleńskiej, które Janusz Palikot zadał na swoim blogu, są zasadne i "ważne z punktu widzenia procesowego". W śledztwie w takiej sprawie "nie obowiązuje wersal" - piszą znani adwokaci na łamach "Gazety Wyborczej".
Adwokaci Jacek Dubois, Grzegorz Majewski, Aleksander Pociej i Krzysztof Stępiński podkreślają, że w sprawie katastrofy smoleńskiej należy badać wszystkie wątki oraz stawiać i weryfikować wszystkie tezy. - Wolno zadawać pytania niewygodne, dla niektórych obrazoburcze. W śledztwie nie obowiązuje wersal. Za to należy przestrzegać procedury - zaznaczają. Reguły postępowania są identyczne do tych obowiązujących m.in. przy śledztwach dot. zawalenia hali w Katowicach, czy katastrofy autokaru pod Grenoble.

Według prawników, dwa pytania, które publicznie zadał poseł Palikot, są zasadne. Chodzi o treść rozmowy braci, przeprowadzonej niedługo przed katastrofą przez telefon satelitarny z pokładu Tupolewa. - To jak najbardziej uzasadnione. (...) Przebieg tej rozmowy może wykluczyć albo potwierdzić wpływ osoby trzeciej na podjęcie decyzji o lądowaniu w Smoleńsku. Jako adwokaci uważamy za zasadne przesłuchanie Jarosława Kaczyńskiego na okoliczność ostatniej rozmowy z Lechem Kaczyńskim - czytamy w "Gazecie Wyborczej". Adwokaci podkreślają, że rozmowa ta nie może zostać potraktowana jako "prywatna" i "bez znaczenia".

- Podobnie jest z pytaniem o substancje znajdujące się w organizmie Pana Prezydenta - piszą prawnicy. Wyjaśniają, że istotne jest, czy prezydent Kaczyński jako zwierzchnik sił zbrojnych "na pokładzie samolotu dowodzonego przez wojskowego pilota mógł podejmować decyzje w sposób racjonalny".

CZYTAJ WIĘCEJ NA WYBORCZA.PL >>>

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM