"Grupka 20 bardzo zdeterminowanych ludzi potrafi zrobić event". Jezuita o próbie sił przed Pałacem Prezydenckim

- Można było przewidzieć, że tak to będzie. Przeczekanie kilku tygodni nie zaszkodziłoby prezydentowi. A teraz mamy wydarzenie dla wielu stron żenujące - oceniał wydarzenia przed Pałacem Prezydenckim ks. dr Dariusz Kowalczyk. Jezuita był w tłumie, który obserwował nieudane próby przeniesienia krzyża. Jak ocenił, obrońcy krzyża byli w mniejszości. - Grupka 20 bardzo zdeterminowanych ludzi potrafi zrobić event, jak to się dzisiaj mówi - dodał.
Przeniesienia krzyża nie będzie. Przeczytaj.



Sukces obrońców krzyża. Szef Kancelarii Prezydenta - Jacek Michałowski - ogłosił, że nie będzie dziś przeniesienia krzyża do kościoła św. Anny. - Nie chcemy narażać ludzi - mówił min. Michałowski.

- Nikt nie chce interweniować na siłę i może ktoś zdecydował: zostawmy i poczekajmy. Chyba nikt nie ma pomysłu, co zrobić - komentował w TOK FM ks. dr Dariusz Kowalczyk. Jezuita był wśród tłumu, który obserwował wydarzenia na Krakowskim Przedmieściu. Jak stwierdził dzisiejsze zamieszanie jest efektem popełnionych wcześniej błędów. - Trzeba było przewidzieć, że znajdzie się grupka ludzi bardzo zdeterminowanych, którzy tak reagują. Źle do tego podeszły różne środowiska, łącznie z Kancelarią Prezydenta. Przeczekanie kilku tygodni nie zaszkodziłoby prezydentowi. A decyzja o przeniesieniu krzyża np. we wrześniu nie spotkałaby się z taką reakcją jaką mamy dziś. A teraz mamy wydarzenie dla wielu stron żenujące - podsumował.

"20 bardzo zdeterminowanych ludzi potrafi zrobić event"

Ks. dr Kowalczyk wielokrotnie podkreślał, że obrońcy krzyża są przed Pałacem Prezydenckim w zdecydowanej mniejszości. Według gościa programu "OFF Czarek" większość tłumu stanowili dziennikarze, "młodzi ludzie, którzy przyszli zdaje się podowcipkować" oraz "ludzie, którzy przyszli z ciekawości i nie wykazywali żadnych większych emocji". - Dla mnie to wygląda jako taka dosyć napompowana impreza. Jakby policzyć - tych obrońców jest niewielu. Najwięcej jest gapiów, do których sam się zaliczam - mówił jezuita.

Jak dodał "to trochę tak, że grupka takich 20 bardzo zdeterminowanych ludzi potrafi zrobić event, jak to się dzisiaj mówi". - Nie wydaje mi się, żeby to był jakiś realny problem - dodał ks. dr Dariusz Kowalczyk.

"Tu jest Polska! Gorąco przed Pałacem Prezydenckim

Decyzję o pozostawieniu dziś krzyża przed Pałacem Prezydenckim przyjęli okrzykami "zwyciężymy". Nie wiadomo, kiedy podjęta zostanie kolejna próba przeniesienia krzyża.

Historia krzyża sprzed Pałacu. Kliknij na zdjęcie, aby obejrzeć galerię: Kliknij, by obejrzeć galerię

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM