Jest zgoda. Tablica błyskawicznie zawieszona na ścianie Pałacu

Konserwator zabytków ogłosił zgodę na zamieszczenie na Pałacu Prezydenckim tablicy upamiętniającej ofiary tragedii smoleńskiej. Chwilę później rozpoczął się montaż tablicy, została zawieszona błyskawicznie. Zaraz potem - oficjalne odsłonięcie. "Obrońcy" krzyża są wzburzeni, krzyczą "hańba!", modlą się i zapowiadają "protest".
Dobrze, że odsłonięto tablicę? GŁOSUJ



Kamienna tablica zamontowana została w elewacji Pałacu od strony Krakowskiego Przedmieścia, przy hotelu Bristol. Widnieją na niej krzyż i słowa: "W tym miejscu w dniach żałoby po katastrofie smoleńskiej, w której zginęło 96 osób, wśród nich prezydent Lech Kaczyński z żoną i były prezydent RP na uchodźstwie Ryszard Kaczorowski, obok krzyża postawionego przez harcerzy gromadzili się licznie Polacy zjednoczeni bólem i troską o losy państwa".

Ksiądz święci, okrzyki "Hańba, Hańba!"

Oficjalne odsłonięcie tablicy zaplanowano na godzinę 11 - zaledwie 40 minut po zamontowaniu płyty. W ceremonii brali udział wiceprezydent Warszawy Jacek Wojciechowicz i szef Kancelarii Prezydenta Jacek Michałowski, który tłumaczył, że pośpiech wynika ze chęci uniknięcia "gorszących scen". - Nie chcieliśmy eskalacji napięcia. Nie chcemy więcej tego typu sytuacji - mówił, nawiązując do wydarzeń z 3. sierpnia, gdy próbowano przenieść krzyż do kościoła. CZYTAJ WIĘCEJ>>>

Tablicę poświęcił ksiądz. Jego słowom towarzyszyły okrzyki "obrońców" krzyża: "Hańba! Hańba!". Teraz przy płycie wartę honorową pełnią żołnierze, ustawiono znicze.

"Obrońcy": Chcemy pomnika

Tablica wywołała wzburzenie "obrońców" krzyża, którzy domagają się postawienia pomnika. - Nawet w miejscu statuy księcia Józefa Poniatowskiego - mówi jedna z kobiet. - Gdyby wygrał Jarosław Kaczyński, to tu byłoby pięć pomników, a nie jeden! - krzyczy mężczyzna. - To nie tablica, to czekoladka! - rzuca starszy mężczyzna. Zebrani zapowiadają "protest". CZYTAJ WIĘCEJ>>>



Czy podoba ci się sposób w jaki rozwiązano kwestię tablicy?
Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM