"Obrońcy krzyża" pokazali projekt pomnika: ręce wychodzące z ziemi

Tzw. obrońcy krzyża zaprezentowali projekt obelisku, który miałby uczcić pamięć ofiar katastrofy w Smoleńsku. Pomnik przedstawia dłonie wyłaniające się z ziemi. Wcześniej o tym projekcie wspominała Beata Gosiewska, wdowa po polityku PiS.
- Chcemy udowodnić, że społeczeństwie jest aktywne. To jest jeden z projektów, będą inne - zapowiadają obrońcy krzyża. Autorem zaprezentowanego projektu jest Maksymilian Biskupski, twórca m.in. warszawskiego pomnika Poległym i Pomordowanym na Wschodzie.

"Obelisk wierności ojczyzny" ma mieć 8 metrów wysokości. Przedstawia 96 dłoni (ilość odpowiadająca liczbie ofiar katastrofy) wychodzących z ziemi w ruchu spiralnym w kierunku nieba. - Jest to dość ostre, ale to jest kwestia dyskusji społecznej - przyznaje jeden z obrońców. Nie wiadomo na razie, czy obelisk w ogóle powstanie i gdzie dokładnie miałby stanąć - "obrońcy" upierają się przy lokalizacji pod Pałacem.

- Obelisk symbolizuje naród i tych wszystkich poległych, którzy służyli wiernie ojczyźnie. Dla wielu była to pielgrzymka, dla wielu była to misja. Ale wszyscy byli na służbie, byli wierni ojczyźnie i narodowi - wyjaśnia rzeźbiarz Maksymilian Biskupski.

- Dłonie wznoszą się w kierunku nieba w symbolu wierności, przysięgi, w symbolu solidarności i w symbolu honorów, jakie oddają sobie żołnierze Tego, który nas wyróżnia pośród armii świata - dodaje Biskupski.

Pomnika - koniecznie pod Pałacem Prezydenckim - domagają się "obrońcy krzyża", którzy dziś przynieśli pod Pałac ulotki z projektem Biskupskiego. Koczują pod Pałacem nie dopuszczając - wbrew woli Kościoła i Kancelarii Prezydenta oraz wbrew zakazowi konserwatora - do przeniesienia krzyża do kościoła św. Anny. Popiera ich część rodzin ofiar katastrofy - osób związanych z PiS (m.in. Beata Gosiewska) i samo PiS. - Jeśli chodzi o Pałac Prezydencki, to uważamy, że jest to jak najbardziej właściwe miejsce na postawienie pomnika, mającego uczcić pamięć o Lechu Kaczyńskim, jego małżonce i pozostałych ofiarach katastrofy - ocenił Jarosław Kaczyński w niedawnym wywiadzie dla portalu pis.org.pl. Prezes PiS jednak nie odnosił się wówczas do konkretnego projektu pomnika - wyjaśnia Biuro Prasowe PiS.

Tablica na Pałacu zamiast pomnika?

W czwartek 12 sierpnia Kancelaria Prezydenta umieściła na prawym skrzydle Pałacu tablicę upamiętniającą żałobę po katastrofie prezydenckiego samolotu z 10 kwietnia. Szef Kancelarii Prezydenta Jacek Michałowski pytany, czy umieszczenie tablicy na ścianie Pałacu Prezydenckim zamyka sprawę budowy pomnika ku czci ofiar katastrofy smoleńskiej, odpowiedział: - Pomnik to jest osobna sprawa. To nie jest sprawa dyskusji między mną a kościołem św. Anny, tylko między wieloma osobami, konsultacji wielu środowisk, wielu osób, które są tym zainteresowane.

Umieszczenie tablicy nie spotkało się z przychylnym przyjęciem ze strony "obrońców krzyża" i polityków PiS. - Tablica to zdecydowanie za mało. Katastrofa w Smoleńsku była tragedią tak ogromną, że ofiary powinny być upamiętnione pomnikiem - podkreślał w rozmowie z "Polską" Joachim Brudziński, poseł PiS.

DOSTĘP PREMIUM