Inspekcja Handlowa: przeterminowana kargulena i trutka na szczury w chłodni

Pracownicy katowickiego inspektoratu Inspekcji Handlowej sprawdzali jakość usług w lokalach na Podbeskidziu. W każdej z czterech kontrolowanych restauracji wykryli nieprawidłowości.
Inspektorzy natrafiali na niedomiary wódki, podawanie napojów zamiast soków, czy brak informacji o wadze zamawianego dania. Często podawano klientom przeterminowane produkty, rekord to o pięć miesięcy przeterminowana ryba kargulena.

- W jednej restauracji stwierdziliśmy osiem przeterminowanych produktów, w innej pięć. Konsument nie wie co spożywa, nie może nawet zareklamować, bo nie widzi daty przydatności do spożycia. Jest bez szans - mówi Zygmunt Cichoń z katowickiego Inspektoratu Inspekcji Handlowej.

- W chłodni jednego z lokali inspektorzy stwierdzili trutkę na myszy obok nie przykrytych garnków. Można przypuszczać, ze są tam gryzonie! Jeśli nawet zapobiegawczo coś takiego zastosowano, garnki powinny być przykryte. Po za tym mysz jeśli ma wybór wybierze potrawę z garnka zamiast trutki. Trudno powiedzieć o co w tym wszystkim chodziło - zastanawia się Zygmunt Cichoń.

Powszechnym błędem restauratorów jest też złe przechowywanie żywności np.: śledzi tuż obok ciasta lub surowego mięsa. - Istnieje generalna zasada, że wyroby kulinarne nie mogą być przechowywane łącznie z surowcami. Wyrób gotowy będzie miał posmaki i konsument może to odebrać jako wyrób niewłaściwej jakości, stąd skargi - dodaje Cichoń.

Pracownicy z katowickiego Inspektoratu Inspekcji Handlowej nałożyli mandaty (restauratorzy muszą zapłacić w sumie 1550 złotych kar), zawiadomili urząd skarbowy i sanepid, a także w jednym z przypadków skierowali sprawę do sądu grodzkiego.

DOSTĘP PREMIUM