Czterysta kilogramów leków pójdzie z dymem

Chodzi m.in. o sterydy i antybiotyki, przejęte przez celników z Izby Celnej w Białej Podlaskiej. W środę dokładnie o godz. 15 zostaną komisyjnie zniszczone na terenie jednego z zakładów na Mazowszu.
Setki tysięcy sztuk leków próbowali wwieźć do Polski przemytnicy. To leki w ogóle nie dopuszczone do obrotu w Polsce, ale też podrabiane produkty lecznicze, nielegalnie wyprodukowane, przez nikogo nie badane, zawierające dużo toksycznych zanieczyszczeń. Leki, które po przyjęciu mogłyby wywołać reakcję zgoła odmienną od przewidywanej.

Celnicy przejęli m.in. popularny paracetamol, ale też antybiotyki, leki uspokajające, leki na odchudzanie czy suplementy diety pomagające rzekomo np. w walce z rakiem. Funkcjonariusze Izby Celnej zatrzymali też specyfiki, które zgodnie z zasadami użycia powinny być bezwzględnie przechowywane w lodówce, a były przemycane w samochodzie, pod osłoną silnika.

Do spalenia pójdą też niebezpieczne dla zdrowia i życia tabletki o nazwie Dai Dai. Nieuczciwi handlarze oferują ten specyfik między innymi w internecie, obiecując rewelacyjne efekty odchudzające. Kupujący często nie mają świadomości, iż ta produkowana w Chinach substancja zawiera sibutraminę działającą podobnie do amfetaminy.

Wszystkie leki i sterydy najpierw zostaną zmielone w specjalnej maszynie, a potem spalone. Obok leków do pieca pójdzie też kilkadziesiąt kilogramów środków ochrony roślin czy dwa tysiące pirackich płyt.

DOSTĘP PREMIUM