Orliki opóźnione. Przez śmierdzący chiński granulat

Nie chcemy boisk, które brudzą i śmierdzą - z takiego założenia wyszli urzędnicy z Lublina. I zmienili założenia do przetargu na budowę rządowych Orlików. To spowodowało protesty i opóźnienie w budowie boisk.
Urzędnicy z Lublina mieli zastrzeżenia do granulatu, z którego robiona jest sztuczna trawa. Poszło o trzy litery, świadczące o jakości granulatu. Do tej pory używano tego z symbolem SBR. Jak usłyszeliśmy w odpowiadającym za budowę boisk wydziale remontów budynków urzędu miasta, to produkt chiński robiony ze zużytych opon. Urzędnicy mieli sygnały, że młodzi sportowcy schodzą z boiska czarni, bo granulat brudzi. Do tego wydaje nieprzyjemny, duszący zapach. Potwierdzają to trenerzy. - Guma jak się rozgrzeje na słońcu, w upały, to po prostu czuć - mówi Maciej Szyduk, nauczyciel WF i trener z Orlika przy ul. Pogodnej.

Urząd Miasta w przetargach na kolejne Orliki postawił wymóg, by do budowy użyć granulatu z symbolem EPDM. - Wprowadziliśmy lepszej jakości materiał, który nie brudzi, nie ma brzydkiego zapachu, lepszy w użytkowaniu - mówi Tadeusz Dziuba, dyrektor wydziału remontów budynków. Przyznaje, że po zmianie warunków przetargu zaczęły nadchodzić protesty wykonawców. - Oparło się o ministerstwo, które przyznało nam rację. Jako zamawiający mamy prawo wymagać lepszych materiałów - wyjaśnia Dziuba. Tym bardziej, że zmiana granulatu nie wiąże się z większymi kosztami. - Granulat jest nieco droższy, ale inwestycja jako całość wcale drożej nie wychodzi - mówią urzędnicy. I podają konkrety: za Orlika wybudowanego w ubiegłym roku zapłacili milion 400 tysięcy złotych. Jedno z boisk budowanych w tym roku kosztuje mniej, bo nieco ponad milion.

W Lublinie są trzy Orliki, trwa budowa czwartego przy Szkole Podstawowej nr 40. Lada moment ruszy też inwestycja przy Gimnazjum nr 7. Trzy kolejne przetargi miały być rozstrzygnięte na początku wakacji, ale w związku z protestami wszystko się opóźniło. Być może teraz ruszy z kopyta. W środę 18 sierpnia do wykonawców wysłano pisma o wynikach przetargów na budowę Orlików przy Gimnazjum nr 1 na Kunickiego i przy Zespole Szkół Ogólnokształcących na Radzyńskiej. - Teraz już nie spodziewamy się protestów. Budowa Orlików powinna zająć trzy miesiące. Chyba, że będzie jakieś drastyczne załamanie pogody - mówi Dziuba.

Nierozstrzygnięty jest jeszcze przetarg na budowę boisk przy Zespole Szkół Chemicznych.

DOSTĘP PREMIUM