Państwo a Kościół. "Potrzebna zmiana praktyki życia politycznego"

Czy potrzebna jest rewizja stosunków między państwem polskim a Kościołem rzymskokatolickim? - Następuje laicyzacja społeczeństwa polskiego. Proces przyspieszył po ostatnich wydarzeniach na Krakowskim Przedmieściu - uważa dr Paweł Borecki z UW. - Można na siłę szukać przejawów klerykalizacji. Generalnie ja bym wiele nie zmieniał, bo możemy pogorszyć to, co już jest - przekonuje Stefan Niesiołowski.
Spór o krzyż przed Pałacem Prezydenckim wywołał w mediach nową dyskusję o relacjach państwa polskiego z Kościołem katolickim. - Rezultatem tej dyskusji powinna być zmiana niektórych przepisów prawa, a także zmiana pewnej praktyki życia politycznego i życia społecznego, która wyraźnie nadaje Polsce charakter państwa wyznaniowego - mówił w Radiu TOK FM dr Paweł Borecki z Katedra Prawa Wyznaniowego Wydziału Prawa i Administracji Uniwersytetu Warszawskiego.

Według prawnika, bez udziału polityków niewiele się zmieni, choć oczywiście można dostrzec już pewne zmiany zachodzące w samym społeczeństwie. - Następuje laicyzacja społeczeństwa polskiego. Proces przyspieszył po ostatnich wydarzeniach na Krakowskim Przedmieściu - uważa Borecki.

Zdaniem Boreckiego, głównymi winowajcami tego, że pod koniec lat 90. kwestia relacji państwo - Kościół została zdjęta z debaty publicznej jest Aleksander Kwaśniewski, a także ówczesny premier Leszek Miller, którzy nie chcieli wchodzić w spór z hierarchią kościelną.

Niesiołowski: Nie ma problemu

Zdaniem Stefana Niesiołowskiego w Polsce nie trzeba niczego zmieniać w relacji państwo - Kościół. - Przesadne są twierdzenia o państwie wyznaniowym. Myślę, że krzyż to jest incydent, który minie. To taka powtórka ze żwirowiska - ocenia wicemarszałek Sejmu. Jedyne, co niepokoi polityka to przesadne poparcie części hierarchów Kościoła dla PiS. - Mamy skandaliczne wypowiedzi niektórych księży. Ale nie bardzo wiem, jak to zmienić. Mamy wolność słowa i księża mogą mówić głupstwa - powiedział w Radiu TOK FM Niesiołowski.

- Można na siłę szukać przejawów klerykalizacji. Generalnie ja bym wiele nie zmieniał, bo możemy pogorszyć to, co już jest - uważa Niesiołowski.

Z politykiem PO zupełnie nie zgadza się Jerzy Wenderlich. Zdaniem wicemarszałka Sejmu z SLD, zarówno Platformie, jak i PiS pasuje obecny stan relacji między Kościołem a państwem. - Chcemy, żeby PO z PiS-em przestali się trzymać kościelnych sutann - mówił Wenderlich.

Co trzeba szybko zmienić?

Dr Paweł Borecki podkreśla, że w konkordacie i polskiej konstytucji jest jasno zapisana zasada rozdziału państwa i Kościoła oraz zasada neutralności światopoglądowej państwa. - Jeśli wprowadzać jakieś korekty to głównie w przepisach szczegółowych - wyjaśnia.

Zdaniem prawnika, polska lewica powinna przejąć inicjatywę legislacyjną w sprawach rozdziało państwa od Kościoła. - Lewica powinna przedstawić szereg ustaw. Można pewne rozwiązania nagłośnić, starać się o poparcie dla nich w wyborach samorządowych i parlamentarnych - tłumaczy przypominając, że sukces wyborczy w 1993 i 1997 r. SLD zawdzięczał głoszonemu wówczas postulatowi przeciwko klerykalizacji państwa.

Według Boreckiego to, co w Polsce trzeba szybko zmienić, to m.in. wprowadzić nowe zasady zatrudniania księży jako kapelanów w wojsku czy jako katechetów w szkołach oraz zmienić zasady finansowania Kościoła z budżetu państwa. - Żeby to sami wierni decydowali o tym, jak chcą wspierać Kościół. Funkcjonuje to we Włoszech i Hiszpanii - zauważa Borecki.

Przez cały dzień na antenie Radia TOK FM trwa dyskusja na temat stosunków państwo - Kościół

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM