Maraton NieSolidarności: jest wniosek do RPO. "Powariowały te baby?"

Kobietom za wygraną płacą połowę, dlatego Partia Kobiet interweniuje u Rzecznika Praw Obywatelskich. Pod szyldem "Solidarności" zorganizowano w Gdańsku maraton, w którym mężczyznom oferowano dwukrotnie wyższe nagrody niż paniom. Zdaniem Partii Kobiet jest to sprzeczne z konstytucyjną zasadą równości.
- Wniosek do Rzecznika Praw Obywatelskich jest już na stronie Partii Kobiet. Jest również na Facebooku, można go podpisywać i wysyłać do Rzecznika jako protest - mówi Marika Lisowska, szefowa Partii Kobiet w regionie pomorskim.

Skarga miałaby dotyczyć maratonu "Solidarności", który miał być hołdem dla ofiar krwawych wydarzeń na Wybrzeżu w grudniu 1970r. Ulicami Gdyni, Sopotu i Gdańska pobiegło tydzień temu ok. 500 osób.

"Oczekiwałabym przeprosin od prezydenta Gdańska"

- Mężczyzna za drugie miejsce ma 6,5 tysiąca, kobieta 3 tysiące - podaje przykłady dyskryminacji Lisowska. - Za trzecie miejsce panowie 4,5 tysiąca, a panie 2 tysiące - wylicza.

I dodaje, że kobiety powinny biegać za tą samą stawkę. - To jest po prostu żenujące - mówi działaczka. - Oczekiwałabym przeprosin od prezydenta Gdańska, który jest patronem maratonu, oraz od organizatorów. No i oczywiście natychmiastowej zmiany regulaminu - dodaje.

Prezes Stowarzyszenia Maraton Solidarności Kazimierz Zimny nie chciał tego komentować. Jest na wczasach.

- Dajcie mi trochę spokoju. Wczoraj cały dzień i dzisiaj też dzwonią dziennikarze. Te baby zwariowały, czy co? Nie dajmy się oczarować. No kurcze, no - powiedział Kazimierz Zimny przez telefon w rozmowie z dziennikarzem TOK FM.

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM