7-latek śmiertelnie porażony prądem. Jest śledztwo

Jak dowiedziało się radio TOK FM Prokuratura Rejonowa w Bytomiu wszczęła śledztwo w sprawie nieumyślnego spowodowania śmierci dziecka. Do tragedii doszło na jednym z bytomskich skwerów.
Zginął 7-letni chłopiec. Dotknął ogrodzenia i poraził je prąd z kabla, który używali robotnicy pracujący przy ociepleniu budynku. Prokuratorskim śledztwem objęci są pracownicy firmy budowlanej ocieplającej budynek.

- Prokuratorzy starają się ustalić, kto i na czyje polecenie, podpiął niezabezpieczony kabel do metalowego ogrodzenia - poinformował radio TOK FM prokurator rejonowy w Bytomiu Artur Ott. Jutro, najdalej pojutrze w Zakładzie Medycyny Sądowej w Katowicach zostanie przeprowadzona sekcja zwłok dziecka. Sprawę ma wyjaśnić też Państwowa Inspekcja Pracy.

Chłopiec był pod opieką taty. Gdy poraził go prąd, ojciec próbował ratować dziecko. On także został niegroźnie porażony prądem. Mężczyzna reanimował syna, później akcję kontynuowali pracownicy pogotowia. Próba ratowania życia chłopca trwała blisko godzinę. Nie udało się go uratować.

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM

Serwis informacyjny

Komentarze (1)
7-latek śmiertelnie porażony prądem. Jest śledztwo
Zaloguj się
  • jasna0ster

    0

    coraz częściej są u nas wypadki spowodowane czyimś niedbalstwem: niedawno nłody mężczyzna stracił życie przechodząc przez most będący " pod prądem" , potem dziecko oparło się o barierkę i zostało na szczęście niegroźnie porażone prądem teraz ten straszny wypadek....
    Powinno się wyciągnąć daleko idące konsekwencje wobec odpowiedzialnych za brak zabezpieczenia. Musimy mieć bezpieczna Polskę

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX