"Tomek zbieraj się. Życie czeka". Bieg 16 października

- Kiedyś jeden przypadek spowodował krach w transplantologii. A teraz mamy nadzieję, że historia Tomka ten katastrofalny proces odwróci - mówią przedstawiciele Centrum Zdrowia Dziecka w Warszawie. 16 października w stolicy odbędzie się bieg nordic walking promujący w Polsce transplantologię.
"Tomek zbieraj się. Życie czeka" - ten wpis na Facebooku warszawskiej placówki był inspiracją do zorganizowania biegu. Organizatorzy chcą do niego zaprosić też znane postacie, które będą promować transplantologię. - Chcemy zaprosić m.in. naszą biegaczką narciarską Justynę Kowalczyk - zapowiadają organizatorzy biegu.

'Dla nas hasło "Życie czeka" ma podwójne znaczenie'

- To życie tych, którzy czekają na przeszczep. Ale to też życie tych, którzy już wybudzają się, tak jak Tomek. I czeka na nich nowe życie. Często się mówi, że ci, którzy mieli przeszczep narodzili się dwa razy i dwa razy w roku obchodzą urodziny - mówi Paweł Trzciński z Centrum Zdrowia Dziecka w Warszawie.

O 6-letnim Tomku z miejscowości Tarnawce k. Przemyśla w ogólnopolskich mediach mówi się od dwóch tygodni codziennie. Chłopcu w zeszłym tygodniu przeszczepiono wątrobę, gdy zatruł się muchomorem sromotnikowym. Tomek na przeszczep czekał dziewięć dni. Operację przeprowadzono w ostatniej chwili. - Nie mogliśmy dłużej czekać - twierdzili lekarze.

Dawcą okazał się tragicznie zmarły 25-letni mężczyzna

Dzisiaj lekarze skakali z radości, gdy Tomek wreszcie odzyskał przytomność. Zaczął mówić, odpięto od niego respirator. - Kiedy się obudził, zobaczył monitor naprzeciwko siebie. Myślał, że to komputer dostał w prezencie. Tomek chciał z łóżka wychodzić. A to był monitor innego pacjenta, który rejestruje funkcje życiowe - mówiła "Gazecie" dr Elżbieta Pietraszek-Jezierska, kierownik oddziału pooperacyjnego w warszawskim Centrum Zdrowia Dziecka.

W poniedziałek prof. Piotr Kaliciński, krajowy konsultant w dziedzinie chirurgii dziecięcej, dziękował mediom, że nagłośnili " sprawę Tomka". - Prosimy o wsparcie transplantologii. To dziedzina, które ratuje życie. Oby dobra atmosfera trwała jak najdłużej - mówił prof. Kaliciński.

I tę dobrą atmosferę lekarze z Centrum Zdrowia Dziecka chcą wykorzystać do promocji transplantologii. Dlatego 16 października wokół warszawskiej placówki odbędzie się bieg nordic walking.

Ta informacja już się pojawiła na Facebooku CZD

Ludzie bombardują szpital telefonami i mówią, że chcą po śmierci oddać narządy. Wystarczy włożyć tzw. oświadczenie woli do portfela.

- Chcemy zobaczyć, czy ta dobra energia, która wytworzyła się wokół historii Tomka przerodzi się w coś trwałego, czyli w coroczny bieg. Koniec straszeniem transplantologią! Chcemy o transplantologii mówić jak najwięcej. Pozytywnie - tłumaczą lekarze z CZD.

Choć i do nich docierały reakcje kolegów po fachu z innych szpitali, którzy dziwili się, że choroba Tomka jest tak nagłaśniania. - Słyszeliśmy, przecież to takie banalne - opowiadają doktorzy.

Były też komentarze, że lekarze z CZD łamią tajemnicę lekarską, gdy mówili, jak przebiega proces leczenia Tomka. - Tak naprawdę w tych komunikatach jesteśmy bardzo enigmatyczni. Nie podaliśmy nazwiska chłopca, nazwy miejscowości, z której pochodzi. Nasze wypowiedzi ograniczały się do stwierdzeń: " Tomek dochodzi do siebie", " Jego stan się poprawia". Mamy zgodę matki chłopca, by udzielić informacji o jego leczeniu.

Nie pozwalamy pokazywać twarzy chłopca

- Tylko " Super Express" się wyłamał i za to ich zganiliśmy. Matkę chronimy przed mediami. Dbamy, by nie doszło do złamania prawa - wyjaśnia Paweł Trzciński.

Lekarze chcą, by ich komunikat był jasny: " Nie dawajmy dzieciom grzybów". - I przy tej okazji promujemy transplantologię. Hasło: " Nie zabieraj narządów do nieba" trafia do nielicznych. Dopiero zaczynamy się interesować problemem, gdy możemy się zidentyfikować z bohaterem. Mamy Tomka. W ciągu dwóch tygodniu o transplantologii powiedziano w Polsce więcej niż przez rok. Materiałów o chłopcu było 250 w porze największej oglądalności. " Sprawa Tomka" przebiła najbardziej istotne sprawy kraju, nawet polityczne. Ona pokazała, że w transplantologii jest potencjał, siła.

Nie możemy tego zmarnować - uważają lekarze

I wracają do historii sprzed trzech lat, gdy CBA zatrzymało kardiochirurga dr. Mirosława G. Potem w Polsce nastąpił duży spadek liczby przeszczepów. - Kiedyś ten przypadek spowodował krach w transplantologii, a teraz " sprawa Tomka" może ten katastrofalny proces odwrócić - słychać na korytarzach Centrum Zdrowia Dziecka.

Na bieg nordic walking zgłosiła się już jedna drużyna.

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM

Serwis informacyjny