''Chcę przejść na drugą stronę''. Protest na Zakopiance

Mieszkańcy podkrakowskich Mogilan protestowali na Zakopiance, gdyż - ich zdaniem - nikt nie dba o bezpieczeństwo pieszych w tym miejscu. Po niedawnej modernizacji Zakopianki, mieszkańcy wschodniej części miejscowości zostali odcięci od centrum.
W zeszłym roku wybudowano wprawdzie kładkę dla pieszych, ale to nie wystarcza. Większość z nich przedostaje się bowiem na drugą stronę jezdni na wysokości stacji benzynowej. A to miejsce bardzo niebezpieczne

Protestujący nie blokowali przejazdu. Stanęli po dwóch stronach jezdni i nieśli transparenty z napisem "Pomocy, chcę przejść na drugą stronę". Jak podkreślają, coraz bardziej dba się o bezpieczeństwo jadących Zakopianką w góry, natomiast pomijana jest kwestia bezpieczeństwa osób mieszkających przy tej trasie. Mieszkańcy dodają, że kładkę zbudowano w złym miejscu. Mówią, że nie chcą czekać, aż w Mogilanach stanie się tragedia.

Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad planuje dalszą modernizację Zakopianki. W najbliższym czasie jednak przewidziano budowę nowego wiaduktu w Mogilanach, a potem kładek dla pieszych w Gaju. O skrzyżowaniu przy stacji benzynowej na razie nikt nie myśli.

DOSTĘP PREMIUM