Zamiast uroczystego apelu w szkole - msza w kościele. "Niefortunna decyzja"

W jednej z łódzkich podstawówek inauguracja roku szkolnego, decyzją dyrekcji, odbędzie się w kościele. - Decyzja pani dyrektor jest niefortunna - ocenia w rozmowie z TOK FM kurator Jan Kamiński. I zapowiada, że sprawę wyjaśni. Zdaniem przedstawicielki ZNP potrzebne są przepisy, które jasno regulować będą m.in. obecność nauczycieli na uroczystościach kościelnych.
Rozpoczęcie roku szkolnego w kościele zaplanowano dla uczniów klas II-IV szkoły podstawowej nr 182. Jak informuje "Gazeta Wyborcza" po mszy odbędzie się spacer z wychowawcami "podczas którego odbędzie się pogadanka nt. rocznicy wybuchu II wojny światowej oraz zostaną podane informacje na temat nowego roku szkolnego". Z udziału w uroczystościach, które odbędą się w kościele zwolnione sa dzieci z zerówki i pierwszaki - one spotkają się na szkolnym boisku. - Dyrekcja chce się chyba przypodobać kurii, ale zdecydowanie przegięła - komentuje jedne z rodziców w rozmowie z "GW".

Pierwszy dzwon(ek) zabrzmi w kościele? Przeczytaj

- Decyzja pani dyrektor jest niefortunna. Uważam, jako kurator oświaty, że rozpoczęcie roku szkolnego powinno odbywać się w szkole - przyznał w Komentarzach Radia TOK FM łódzki kurator oświaty - Jan Kamiński. Podkreślił, że według obowiązujących standardów inauguracja roku odbywa się poza terenem szkoły tylko w wyjątkowych sytuacjach. - W tym roku są przypadki, gdzie na obszarach dotkniętych powodzią rok szkolny rozpoczyna się gdzie indziej - powiedział.

Kurator zapewnił, że będzie prosił dyrekcję podstawówki nr 182 o wyjaśnienia.

Potrzeba dyskusji i przepisów

Zdaniem Doroty Obidniak z ZNP w Łodzi sprawa jest poważna. - Im częściej media pokazują przykłady takiej dziwnej symbiozy szkoły i Kościoła, tym częściej nauczyciele o tym rozmawiają. Do nas kilkakrotnie zwracali się nauczyciele w sytuacjach kiedy nakazuje się im uczestnictwo w uroczystościach kościelnych, np. w rekolekcjach. Pytali czy mogą odmówić - powiedziała Obidniak w Komentarzach Radia TOK FM. Na jaką odpowiedź mogą liczyć pytający nauczyciele? - Sytuacja pod względem prawnym jest dość złożona, bo nauczyciel ma przede wszystkim obowiązek opiekować się uczniami w każdej sytuacji. I kiedy szkoła organizuje wyjście do teatru czy kina, i kiedy chodzi o udział w uroczystościach kościelnych. To się rozwiązuje w zasadzie w ten sposób, że sama opieka nad uczniami nie oznacza czynnego uczestnictwa w uroczystościach kościelnych. Nauczyciel musi być obecny ciałem, ale nie musi być obecny duchem - wyjaśniła.

Według Obidniak sprawa wymaga dyskusji i jasnych przepisów. Co na to łódzki kurator oświaty? - Przez wiele lat zarządzałem szkołą i nie miałem z takimi sytuacjami żadnego problemu. Myślę, że jeżeli nie funkcjonują stosowne przepisy - można to tak rozwiązać, żeby było rozsądnie - stwierdził Jan Kamiński.

DOSTĘP PREMIUM