Nowość w szkole: nieobowiązkowy test dla dziesięciolatków

Wszystko ma się odbyć bez dodatkowych nerwów i dostarczyć rzetelnych informacji na temat wiedzy uczniów. W rozpoczynającym się roku szkolnym po raz pierwszy pojawi się "ogólnopolskie, dobrowolne badanie wiadomości i umiejętności uczniów klasy trzeciej szkoły podstawowej" z matematyki i języka polskiego. Szef Centralnej Komisji Egzaminacyjnej zastrzega, że to nie egzamin. O tym, czy testy przeprowadzić zdecyduje szkoła.
- Nie wprowadzamy żadnych obowiązkowych egzaminów dla 10-latków. Nigdy w życiu - zapewniał prof. Krzysztof Konarzewski w Komentarzach Radia TOK FM. Ogólnopolskie, dobrowolne badanie wiadomości i umiejętności uczniów klasy trzeciej szkoły podstawowej dotyczyć będzie matematyki i języka polskiego. Jak ten test, który nie jest egzaminem, będzie wyglądać? - Do zainteresowanych szkół prześlemy zeszyty testowe i jednego dnia nauczyciel rozda je w klasie. Nie będzie specjalnego zwoływania i ogłaszania. Potem nauczyciel przeniesie wyniki do arkusza i prześle do nas. A my to obliczamy i przesyłamy raport szkole, żeby wiedziała jak dzieci wypadły na tle sąsiednich szkół czy województwa - wyjaśniał szef Centralnej Komisji Egzaminacyjnej.

Jak podkreślił test to odpowiedź na funkcjonującą w znacznej części szkół praktykę. - Obecnie duża część szkół, pewnie więcej niż połowa, przeprowadza testy wśród trzecioklasistów. To często produkowane pokątnie bez konsultacji ze specjalistami testy. Kilka widziałem i włosy stanęły mi na głowie. Były tak skonstruowane, żeby dać poczucie sukcesu każdemu. Szkoły zamiast rozumieć że to zabieg marketingowy, bo za takie testy na ogół trzeba na ogół zapłacić, były bardzo dumne z wyników. A potem przychodził jakiś test np. międzynarodowy i okazywało się, że szkoła jest bardzo nisko - powiedział prof. Konarzewski.

Dzięki nowym testom będzie też można ocenić realne postępy uczniów w nauce. - Po trzech latach, kiedy będą w szóstej klasie, pokażemy jak uczniowie zmądrzeli. To będzie bezcenna informacja także dla nauczycieli. Zobaczą czy wykonują to, czego społeczeństwo od nich oczekuje, czy mijają się z tymi oczekiwaniami - mówił szef CKE.

Pierwsze testy dla 10-latków mają się odbyć w maju.

DOSTĘP PREMIUM