Mieszkańcy zagrożonych Jawiszowic i Dankowic: Wały zaniedbane przez władze małopolskie

Władze małopolskie nie interesują się nami - skarżą się reporterce TOK FM mieszkańcy Kaniówka - Jawiszowice oraz Kaniówka - Dankowice. Już po raz trzeci w tym roku mogą być ewakuowani, bo grozi im powódź. Mieszkają na granicy dwóch województw i jak twierdzą, tylko ze strony śląskiej wały są należycie zabezpieczane.
- Tu jest tak pomieszane, trochę Śląska, trochę Małopolski - tłumaczy jeden z mieszkańców. - Tam gdzie jest wał Śląska jest wykoszony i podniesiony, a że to jest Małopolska i jest tylko kilka domów małopolskich, reszta jest pod Śląsk, co ich to obchodzi! I jest efekt. Wał tamten ma jeszcze 2 metry zapasu, tu wystarczy 30 cm i woda dojdzie do tych rękawów.

- Ta sama sytuacja, co wcześniej. Wały śląskie wytrzymały, a małopolskie nie. Tu chodzi o budżet. Nie puści Śląsk na stronę Małopolski swoich wykonawców i odwrotnie. A cierpimy my, mieszkańcy - dodaje drugi mężczyzna.

Przy zabezpieczaniu tamtejszych wałów pracowali dziś tylko śląscy strażacy. Oprócz worków z piaskiem położyli ponad 200 metrów rękawa wodnego. Na razie sytuacja jest stabilna - wody nie przybywa, ale wiele zależy od zrzutów wody w zbiorniku goczałkowickim.

DOSTĘP PREMIUM