"Turban po złożeniu - wielowarstwowy masywny przedmiot" - SG o aferze z turbanem na Okęciu

Obywatel brytyjski pochodzenia hinduskiego pozywa polską Straż Graniczną za upokarzające traktowanie na Okęciu. Kazali mu zdjąć turban. "Po złożeniu turban stanowi wielowarstwowy masywny przedmiot, który pozwala na umieszczenie tam niemetalowych elementów" - mówi komendant SG Wiesław Raban.
Straż graniczna, by skutecznie prowadzić kontrole bezpieczeństwa na lotniskach, musi stosować wszystkie formy i metody, uregulowane w przepisach wspólnotowych i krajowych - podkreślił w TVN24 komendant Straży Granicznej Warszawa - Okęcie Wiesław Raban.

- Można ją przeprowadzić przy zastosowaniu kontroli manualnej lub z wykorzystaniem bramki do wykrywania metali - mówił.

Zdaniem komendanta Rabana, z turbanem jest mały kłopot.

- Po złożeniu turban stanowi wielowarstwowy masywny przedmiot, który pozwala na umieszczenie tam niemetalowych elementów. Te dostępne środki, które są na lotniskach nie pozwalają na wykrywanie niemetalowych przedmiotów, które znajdują się w nakryciu głowy, w związku z tym istnieje potrzeba dokonania kontroli manualnej.

Komendant podkreślił, że funkcjonariusze Straży Granicznej, ku poszanowaniu wyznania takich podróżnych proponują wydzielone miejsce do kontroli. Obywatelowi brytyjskiemu pochodzenia hinduskiego - Shaminderowi Puri - również złożono taką propozycję.

Komendant nie chciał jednak oceniać postępowania funkcjonariuszy Straży Granicznej. Na pytanie, czy maja sobie coś do zarzucenia powiedział:

- Pozostawmy tę kwestie do rozstrzygnięcia przez sąd. Podkreślił też, że "wszystkie działania, podejmowane przez funkcjonariuszy na Okęciu, są zgodne z przepisami i nie maja na celu dyskryminacji z jakiegokolwiek powodu, jakiegokolwiek podróżnego.



Jak relacjonuje Shaminder Puri, gdy przed bramką kontrolną odłożył m. in. bok laptop, teczkę, kurtkę i przeszedł przez bramkę w bieliźnie, spodniach, koszuli i turbanie, alarm w bramce nie odezwał się. Mimo to funkcjonariusz SG kazał mu zdjąć turban. Puri wytłumaczył wówczas, że nie pozwalają na to względy religijne i zaproponował, by jego turban poddać kontroli manualnej, strażnik ponowił żądanie.

Obywatel brytyjski pochodzenia hinduskiego i jednocześnie praktykujący Sikh zdecydował się pozwać polską Straż Graniczną za upokarzające traktowanie na lotnisku Okęcie.

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM

Komentarze (1)
"Turban po złożeniu - wielowarstwowy masywny przedmiot" - SG o aferze z turbanem na Okęciu
Zaloguj się
  • one-ti

    0

    kolejny pieniacz promowany przez media, jeśli sznownemu Panu nie podoba się kontrola bezpieczeństwa na Okęciu może bybrać podróż drogą morską lub lądową. póki co to nie w naszym kraju wylatywały w powietrze pociagi, metro czy autobusy.ci co wysadzają też są bardzo religijni. w audycji usłyszałem kiedy zdejmuje bohater mediów turban "do sportu" jak określił. czyli dla bezpieczeństwa bliżniego już nie? jak jedziemy za granicę musimy dostosować sie do przepisów panujący w kraju naszej podróży. panu pieniaczowi też to proponuję. jak nie topozostaje jest stateczek, autko, autobus i problem zniknie.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX