Deresz: To może być pielgrzymka pojednania wszystkich 96 rodzin

- Jestem szczęśliwy - mówił Paweł Deresz w TVN24 komentując oświadczenie Anny Komorowskiej, że chce ona wziąć udział w pielgrzymce rodzin ofiar do Smoleńska. - To ma być podróż pojednania wszystkich 96 rodzin smoleńskich, których drogi w ostatnim czasie się rozeszły - powiedział wdowiec po Jolancie Szymanek-Deresz.
Dziś Anna Komorowska oświadczyła, że chce wziąć udział w pielgrzymce rodzin ofiar do Smoleńska.

Paweł Deresz, wdowiec po Jolancie Szymanek-Deresz, jeden z sygnatariuszy listu do Komorowskiej, mówił w TVN24 - Jest zadowolony i szczęśliwy. Z całego serca gratuluję pani prezydentowej. Nasza pielgrzymka nie będzie podróżą polityczną, a oddającą hołd ofiarom tragedii smoleńskiej. Podróżą pojednania wszystkich 96 rodzin smoleńskich, których drogi w ostatnim czasie się rozeszły - powiedział Deresz.

Zapewnił, że bliscy ofiar, którzy chcą wybrać się na pielgrzymkę 10 października, chcą spokoju, wyjaśnienia przyczyn katastrofy oraz tego, by krzyż sprzed Pałacu Prezydenckiego znalazł godne miejsce. - Miejscem tym powinien być Smoleńsk - powiedział Deresz.

Mąż zmarłej tragicznie posłanki SLD nie został zaproszony na odsłonięcie tablicy w krypcie prezydenckiej na Wawelu. Powiedział w TVN24, że przyjmuje przeprosiny wojewody małopolskiego (organizatora dzisiejszej uroczystości - red.), ale do Krakowa się nie wybiera. - Nikt mnie nie zaprosił - dodał.

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM