Jest wniosek o aresztowanie Ahmeda Zakajewa

Jest wniosek o areszt Ahmeda Zakajewa - poinformował jego adwokat Radosław Baszuk. Warszawska prokuratura potwierdziła, że złoży do sądu wniosek o areszt wobec Ahmeda Zakajewa na 40 dni.
- Dowiedzieliśmy się, że prokuratura skieruje do Sądu Okręgowego w Warszawie wniosek o tymczasowe aresztowanie premiera Zakajewa w związku z wnioskiem Federacji Rosyjskiej o jego wydanie - powiedział adwokat Radosław Baszuk. Przekazał, że wniosek ten jest w przygotowaniu i dziś będzie skierowany do Sądu Okręgowego. Dodał, że na razie nie zna argumentacji prokuratora.

Po wyjściu z prokuratury Baszuk wyraził nadzieję, że sąd go nie uwzględni. Baszuk dodał, że Rosja przesłała Polsce te same materiały nt. Zakajewa, które "usiłowano wcisnąć" Wlk. Brytanii w 2002 r., gdy Zakajew był tam zatrzymany. - Niczego nowego nie ma - ocenił mecenas. Według niego, nie ma też problemu z tożsamością Zakajewa (wcześniej podawano, że ma dokument na inne nazwisko).

Prokuratura złoży wniosek

Po godz. 17.00 warszawska prokuratura potwierdziła, że złoży do sądu wniosek o areszt wobec Ahmeda Zakajewa na 40 dni. Rzeczniczka prokuratury Monika Lewandowska powiedziała, że decyzję o takim wniosku uzasadnia waga zarzucanego Zakajewowi czynu i jego charakter. Nie wiadomo jeszcze, kiedy Sąd Okręgowy w Warszawie będzie mógł się zająć wnioskiem, który - według Lewandowskiej - trafi do sądu jeszcze w piątek.

Warszawska prokuratura podała, że wobec Ahmeda Zakajewa sąd, zamiast aresztu, może zastosować tzw. wolnościowe środki zapobiegawcze, np. dozór policyjny lub zakaz opuszczania kraju.

Rzeczniczka prokuratury Monika Lewandowska powiedziała dziennikarzom, że gdy Rosja nadeśle Polsce właściwy wniosek o ekstradycję Zakajewa, wtedy prokuratura podejmie formalne postępowanie ekstradycyjne.

To może trwać wiele miesięcy

Procedura ekstradycyjna może trwać wiele miesięcy. Polski i Rosji nie łączy dwustronna umowa o ekstradycji. Podstawą procedury jest europejska konwencja o ekstradycji z 1957 r., którą podpisały oba państwa. O dopuszczalności ekstradycji orzeka sąd. Jeśli nie zgodzi się na ekstradycję, to ta decyzja będzie ostateczna - jeśli zaś się zgodzi, ostateczną decyzję podejmie minister sprawiedliwości.

Ekstradycji można odmówić m.in., gdy zarzucany danej osobie czyn nie jest ścigany w obu państwach; jeśli nie ma gwarancji, że w danym państwie nie zostaną złamane prawa oskarżonego, pogorszona jego sytuacja lub że nie mógłby on liczyć na sprawiedliwy proces, a także - jeśli mogłaby zostać orzeczona lub wykonana kara śmierci (w Rosji jest moratorium na karę śmierci, ale istnieją ona w tamtejszym systemie prawnym).

Jak powiedziała Przeczniczka Urzędu ds. Repatriacji i Cudzoziemców, sąd podejmując decyzję, może też wziąć pod uwagę, czy dana osoba jest objęta ochroną międzynarodową (np. ma status uchodźcy ) na terenie innego kraju.

Uczestnicy kongresu: Przyjęliśmy wiadomość z niedowierzaniem

Uczestnicy Światowego Kongresu Narodu Czeczeńskiego nie kryją oburzenia i zdziwienia w związku z zatrzymaniem szefa emigracyjnego rządu Czeczenii Ahmeda Zakajewa. Jak podkreślają, przyjęli tę wiadomość z niedowierzaniem.

Zakajew, który miał uczestniczyć w Kongresie, został w piątek rano zatrzymany przez policję i przewieziony do prokuratury, do której wpłynął już wniosek Rosji o jego aresztowanie. Zakajew jest poszukiwany przez Rosję międzynarodowym listem gończym w związku z zarzutami o terroryzm.

"Dlaczego Polska wchodzi w rosyjską grę?

Przewodniczący kongresu Deni Teps powiedział, że nie rozumie, dlaczego Polska, która zawsze była przeciwko wojnie w Czeczenii i dokonywanych tam aktów przemocy, nagle zatrzymuje premiera czeczeńskiego rządu i wchodzi w "rosyjską grę" mającą na celu deportowanie Zakajewa.

- Protestujemy przeciwko zachowaniu polskich władz i zastanawiamy się, kto i dlaczego podjął decyzję o zatrzymaniu Ahmeda Zakajewa jak pospolitego przestępcę na ulicach Warszawy, skoro wszyscy wiedzieli - włącznie z prokuraturą, policją i mediami - że ma on stawić się w prokuraturze z samego rana - zaznaczył Teps.

- Jesteśmy niezadowoleni z działań władz Polski i władz Rosji, które znając decyzję brytyjskiego sądu, który odrzucił wniosek o ekstradycję, starają się dokonać przeszkód w przeprowadzeniu kongresu z udziałem Ahmeda Zakajewa" - podkreślił.

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM