Korupcyjna afera w Komisji Majątkowej: będą kolejne zatrzymania?

Zatrzymanie pełnomocnika Komisji Majątkowej Marka P., który pomagał Kościołowi odzyskiwać ziemie zabrane w czas PRL, może nie być ostatnim. CBA musi przesłuchać kościelnych hierarchów i prawników, którzy blisko współpracowali z Markiem P. Jak donosi reporter TOK FM w ręce agentów Centralnego Biura Antykorupcyjnego mogą wkrótce wpaść kolejne osoby.
Pełnomocnik kościelnej Komisji Majątkowej Marek P. został aresztowany na 3 miesiące. W niedzielę zatrzymali go agenci CBA. - Wszystko odbyło się spokojnie, mężczyzna sprawiał wrażenie zaskoczonego. Został przewieziony do prokuratury okregowaej, tam usłyszał cztery zarzuty. Jeden z nich dotyczy korumpowania osoby pełniącej funkcje publiczne, trzy kolejne to wielomilionowe oszustwa - wyjaśnia Jacek Dobrzyński z CBA.

Póki co pełnomocnikowi Kościoła grozi 12 lat więzienia. Ale to nie koniec zarzutów w tej sprawie. CBA musi przesłuchać kościelnych hierarchów i prawników, którzy blisko współpracowali z Markiem P. Jak donosi reporter TOK FM w związku z tym w ręce agentów Centralnego Biura Antykorupcyjnego mogą wkrótce wpaść kolejne osoby. Wystarczy wspomnieć sprawy, o których wielokrotnie informowało TOK FM. Dzięki zabiegom Marka P. Tylko w 2007 r. Kraków musiał przekazać zakonowi cystersów siedem działek w centrum miasta o wartości 24 mln zł. Jeszcze więcej straciła Warszawa w sprawie sióstr elżbietanek, które dostały 47 hektarów w Białołęce. Ziemie warte 240 mln złotych wyceniono tam na niespełna 31 mln złotych.

Bezpośrednim powodem zatrzymania Marka P. jest prowadzone na Śląsku śledztwo w sprawie zaniżonej wyceny ziem odzyskanych przez Towarzystwo Brata Alberta w miejscowości Świerklaniec.

Wniosek do prokuratury na działania Komisji Majątkowej złoży SLD - dowiedział się reporter TOK FM. Śledczy mieliby przyjrzeć się kilkuset sprawom, które prowadziła Komisja. Zdaniem posłów istnieje podejrzenie, że wycenę wielu z przekazanych Kościołowi nieruchomości zaniżano.

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM