Z pomocą władzy przyszedł ksiądz. Omamił mieszkańców walczących o "śląską Rospudę"

Wraca temat "śląskiej Rospudy". Trzy lata temu mieszkańcy dzielnicy Rybnika - Kamień wygrali batalię o zachowanie korytarza ekologicznego "Cysterskich Kompozycji Krajobrazowych Rud Wielkich". Teraz znowu władze lokalne mówią o budowie asfaltowych dróg przecinających las. Z pomocą urzędnikom przyszedł... miejscowy ksiądz. Z ambony nakłaniał do składania podpisów z poparciem dla inwestycji.
Nie tylko zdaniem ekologów park krajobrazowy "Cysterskie Kompozycje Krajobrazowe Rud Wielkich" to unikatowe miejsce. Przed trzema laty mieszkańcy dzielnicy Rybnika - Kamień - wygrali batalię o zachowanie tego wyjątkowego obszaru. władze nie zrealizowały pomysłu budowy dróg przecinających las.

Teraz sprawa wraca. Lokalne władze mówią o poprowadzeniu asfaltowych dróg przecinających las (w kierunku dzielnic: Wielopole i Golejów). Z pomocą przyszedł im... miejscowy ksiądz, który z ambony nakłaniał do składania podpisów. Jak relacjonują wierni, proboszcz, miał nawoływać z ambony, by po mszy podpisywać się "za drogą". Mieszkańcy żałują, bo jak przyznają, nie mieli pełnej wiedzy, za czym tak naprawdę złożyli podpisy. Ksiądz nie wyjaśnił, że chodzi o pomysł, któremu przed laty sprzeciwili się mieszkańcy.

- Nasi radni oszukali księdza. Całkiem inne mapki nam pokazali przed kościołem, a okazuje się, że to była tylko fikcja - mówi jeden z mieszkańców Kamienia. - Była to pułapka, ale z tego można wybrnąć - dodał inny w rozmowie z reporterka TOK FM. Proboszcz rozmawiać nie chciał. - Nie, nie zajmuję stanowiska - ks. Jerzy Korduła rzucił słuchawką.

Urzędnicy milczą

W urzędzie miasta oficjalnie o pomocy księdza nic nie wiadomo. - Nie wiem. To może jakaś inicjatywa lokalna - powiedział TOK FM wiceprezydent Michał Śmigielski. Tłumaczył, że chodzi o przyszłość i Kamień - żeby się rozwijać - musi być lepiej skomunikowany.- My nie chcemy wykonywać jakiś nowych dróg po nowych śladach, tylko wykorzystać istniejące. Żeby skomunikować dzielnicę - dodaje Śmiegielski. Mieszkańcy odpowiadają: "nas nie trzeba uszczęśliwiać na siłę". I zapowiadają walkę. - Trzeba takie miejsca chronić, tym bardziej teraz i tym bardziej na Śląsku, gdzie przyroda jest zdegradowana - tłumaczą.

Wspierać będzie ich ekologiczny Klub Gaja - Władzy zależy na przeforsowaniu projektu. Nauczyła się jak sobie radzić ze społeczeństwem, znalazła sposób - mówi, że to nie chodzi o obwodnicę. Nie ma tu otwartej dyskusji, tylko pomysł wprowadza się bocznymi, tylnymi drzwiami. To zbieranie podpisów pod kościołem i tłumaczenie, że to dla ich dobra... Sposób jest, rzekłbym, bardzo dobry, acz wciągają i ogłupiają ludzi - komentuje Jacek Bożek z Klubu Gaja.

Ekolodzy zachęcają, żeby do prezydenta Rybnika wysyłać apele przeciwko planom budowy dróg. Tekst można znaleźć na stronie Klubu Gaja.

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM