Rodziny zagłosują, czy wezmą krzyż do Smoleńska

Rodziny ofiar katastrofy polskiego Tu-154 będą głosowały, czy w pielgrzymce do Smoleńska będzie towarzyszył im krzyż, który od 16 września znajduje się w kaplicy prezydenckiej. Pielgrzymka zaplanowana jest na 10 października.
Na liście chętnych do wzięcia udziału w pielgrzymce do Smoleńska zapisało się już 170 osób. Rodzinom towarzyszyć ma małżonka prezydenta RP Anna Komorowska. Uczestnicy wezmą udział w nabożeństwie ekumenicznym na miejscu katastrofy w Smoleńsku oraz w modlitwie w Lesie Katyńskim.

Na pomysł zabrania krzyża wpadła część rodzin ofiar jeszcze wtedy, gdy krzyż stał na Krakowskim Przedmieściu. "Tak trudno znaleźć właściwe miejsce akceptowane przez wszystkich" - twierdzili. Pomysł wzbudził jednak wiele kontrowersji.

Paweł Deresz, mąż tragicznie zmarłej Jolanty Szymanek-Deresz powiedział w TVN24, że decyzja, czy krzyż będzie towarzyszył rodzinom podczas pielgrzymki, zapadnie podczas głosowania w przeddzień wyjazdu, na spotkaniu integracyjnym.

- Opowiemy o wszystkim, opowiemy o szczegółowym programie, opowiemy o trudach podróży, opowiemy o pewnego rodzaju wymogach tej pielgrzymki, no i również zadecydujemy, czy poleci z nami krzyż. Będziemy głosowali, czy krzyż ma z nami lecieć do Smoleńska, czy też nie - mówił i dodał, że nie oznacza, to, że krzyż pozostanie w Smoleńsku. - Jeśli poleci, to zapewne tylko na jeden dzień razem z nami, a potem wróci tam skąd go zabraliśmy, czyli z kaplicy pana Prezydenta - tłumaczył.

Wszelkie informacje na temat pielgrzymki smoleńskiej znajdują się na jej oficjalnej stronie: pielgrzymkasmolenska.pl. Dziś ma odbyć się spotkanie rodzin z zespołem przy Kancelarii Prezydenta.

DOSTĘP PREMIUM