Bydgoszcz buduje drogi z azbestu

Zarząd Dróg Miejskich w Bydgoszczy do utwardzenia jednej z dróg osiedlowych używał pokruszonego azbestu. W trakcie remontu ulicy Partyzantów na bydgoskim osiedlu Jachcice mieszkańcy znaleźli fragmenty podejrzanego materiału.
- Podczas spaceru z mężem i małym dzieckiem, mąż znalazł kawałek, i zwrócił uwagę, ze to jest azbest, fragment eternitu! - denerwuje się pani Grażyna. Za jakiś czas drogowcy przywieźli druga warstwę i przykryli ten azbest, ale niepokoi nas to, tu na ulicy są małe dzieci, i takie świństwo wysypali nam tu pod nos - dodaje. - To dla wszystkich tu ludzi jest niebezpieczne, to przecież trucizna - wtrąca poddenerwowana pani Lucyna. - Te kawałki bokiem wychodzą, jak się spaceruje to co jakiś czas widać, natomiast ogólnie zostało to przykryte - dodaje Pani Grażyna.

Absolutnie niedopuszczalna sytuacja

Kawałki gruzu trafiły na biurko nadinspektora Mirosława Trojanowskiego z Państwowej Inspekcji Pracy w Bydgoszczy: - Jest to płyta cementowa, w której znajdują się włókna, mogą to być włókna azbestowe, tu widać te włókienka, nici azbestowej. Uważam, że to jest absolutnie niedopuszczalna sytuacja, jeżeli istnieje tylko podejrzenie, że materiał może zawierać azbest, moim zdaniem absolutnie nie powinien się w takim miejscu znaleźć - podkreśla Trojanowski.

"Jakieś tam mikro...mogłoby być"

Utwardzenie tej drogi przed dwoma miesiącami wykonał Zarząd Dróg Miejskich i Komunikacji Publicznej w Bydgoszczy. Jego dyrektora Jana Siudę o materiał używany do utwardzenia drogi pytała reporterka TOK FM: - Czy Pana zdaniem może tam być w środku azbest? - dopytuje TOK FM? - No jeżeli, jakieś tam mikro...mogłoby być...tutaj to włókno - ogląda kawałki gruzu dyrektor Siuda - mogłoby to świadczyć, że to azbest, ale czy to jest azbest to nie wiem - kwituje Siuda. - Równie dobrze, nie chciałbym winy zwalać na kogoś innego, ktoś tam widząc dziury w nawierzchni gruntowej chciał wygładzić drogę i z jakiegoś śmietnika lokalnego podrzucił, żeby wyrównać. Sprawdzimy to - zapewnia Siuda. Sprawą zainteresowała się już Państwowa Inspekcja Pracy.

Azbest jest odporny na chemikalia, kwasy, ogień. Powoduje poważne kłopoty z górnymi drogami oddechowymi, może prowadzić nawet do raka płuc i w konsekwencji do śmierci. Używanie go jest zabronione. Firmie, która używa materiałów z azbestem grozi grzywna do 100 tys. zł lub kara do pięciu lat więzienia.

To czy dany materiał zawiera azbest może w stu procentach potwierdzić jedynie specjalistyczne badanie wykonane w laboratorium chemicznym. Takie znajduje się m.in. w Poznaniu i Warszawie.

DOSTĘP PREMIUM