Pochowano pierwszą ofiarę wypadku pod Berlinem

13 letnia Karolina Przytuło zginęła wracając z wycieczką z Hiszpanii w dniu swych urodzin. Dziś w Łobzie kilkaset osób żegnało ją podczas ceremonii pogrzebowej.
W pogrzebie oprócz najbliższej rodziny uczestniczyli m.in. gimnazjaliści ze szkoły, do której chodziła Karolina, policjanci i funkcjonariusze Straży Miejskiej (ojciec Karoliny jest policjantem), a także burmistrzowie Łobza i Złocieńca.

- Znałem Karolinę i widzę ją przed oczami jako dziewczynkę opiekującą się swym młodszym rodzeństwem [Karolina ma dwóch 10-miesięcznych braci - red]. Tym bardziej mi żal, że odeszła - mówił nad trumną Ryszard Sola, burmistrz Łobza obiecując rodzinie pomoc i opiekę.

Karolina jest pierwszą pochowaną osobą, która z trzynastu ofiar wypadku autokaru z Nadleśnictwa Złocieniec, do którego doszło w ubiegłą niedzielę na autostradowej obwodnicy Berlina. Jednocześnie jest najmłodszą ofiarą tej katastrofy.

- Pan Bóg zabierając kogoś takiego jest podobny do ogrodnika, który zrywa w ogrodzie najpiękniejszy kwiat - mówił podczas pożegnania ksiądz prowadzący ceremonię - Ale jest też powiedzenie, że Bóg zabiera do siebie człowieka w momencie najkorzystniejszym dla jego zbawienia.

Ciała wszystkich 13 ofiar wypadku po Berlinem w piątek po godz. 22 przewiezione zostały do miejscowości, gdzie zostaną pochowani. Kolejne pogrzeby zaplanowane zostały na początek przyszłego tygodnia o czym informują klapsydry wywieszone w gablocie w centrum Złocieńca.

W sobotę wieczorem w złocienieckim kościele ks. bp Andrzej Dajczak odprawi msze nad trumnami ośmiu ofiar.

DOSTĘP PREMIUM