Komisja śledcza w sprawie morderstwa w Łodzi? "Bicie piany"

- Z punktu widzenia prokuratorsko-policyjnego sprawa łódzka to banalne zagadnienie. Przed aktem oskarżenia śledztwo mogą przedłużyć tylko niezbędne ekspertyzy psychiatrów, którzy na pewno będą musieli przebadać pana Ryszarda C. - komentował propozycję powołania komisji śledczej ws. łódzkiego morderstwa Robert Zieliński z "Dziennika Gazety Prawnej" na antenie TOK FM.
Prezes PiS Jarosław Kaczyński zażądał dzisiaj powołania sejmowej komisji śledczej ws. wczorajszego zabójstwa pracownika biura Prawa i Sprawiedliwości w Łodzi. Jak zaznaczył, na jej czele powinien stanąć poseł PiS.

"Bicie piany"

- Którą ze spraw pomogła nam lepiej zrozumieć jakakolwiek sejmowa komisja śledcza? Politykom może zależeć na biciu piany, ale ja nie widzę jakiegoś sensu w powoływaniu komisji w tej sprawie - komentował pomysł prezesa Prawa i Sprawiedliwości Robert Zieliński z "Dziennika Gazety Prawnej".

- Sprawca został ujęty na miejscu, przyznał się do tego, co zrobił. Tłumaczy też dość jasno swoje motywy. Z punktu widzenia prokuratorsko-policyjnego jest to banalne zagadnienie - mówił dziennikarz w TOK FM. - Przed aktem oskarżenia śledztwo mogą przedłużyć tylko niezbędne ekspertyzy psychiatrów, którzy na pewno będą musieli przebadać pana Ryszarda C. Natomiast sprawa z punktu widzenia prawno-karnego jest banalna. Nie wiem, czym miałaby się zająć sejmowa komisja śledcza - dodał.

Podejście jak do mordercy. Ale trzeba brać pod uwagę, co mówi

- Prawdopodobnie Ryszard C. był funkcjonariuszem PRL-owskich służb specjalnych. Wiem, że on sam coś takiego sugeruje - opowiadał Zieliński. - Natomiast trzeba mieć dystans to tego co mówi, bo jest to z pewnością nie do końca zdrowy psychicznie człowiek.

Dziennikarz "Dziennika Gazety Prawnej" zaznaczył jednak, że policja podchodzi do Ryszarda C. jak do mordercy. - Trzeba jednak brać poprawkę na to, co on mówi. Zanim nie będzie ekspertyzy psychiatrycznej trudno będzie rozstrzygnąć, czy jest normalnym człowiekiem - dodał.

- Nieco bardziej skomplikowane śledztwo, ale też dotyczące głośnej publicznie sprawy, czyli zabójstwa policjanta na warszawskiej Woli, trwało osiem miesięcy od ujęcia sprawców do wysłania aktu oskarżenia do sądu - przypominał Zieliński. - Tamto śledztwo również przedłużało oczekiwanie na ekspertyzy psychiatrów. Myślę, że Ryszard C. też stanie przed sądem za osiem miesięcy do roku. Prokuratura na pewno w tej sprawie będzie wszystkie czynności wykonywała tak szybko, jak tylko będzie w stanie - podsumował dziennikarz.

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM