Bp Pieronek: Politycy też szantażują, myślą, że znają się na sprawach etycznych

Wykluczenie z kościoła za in vitro nie jest takie proste - mówił biskup Tadeusz Pieronek w Radiu ZET. Duchowny stwierdził, że "nie dopuszcza in vitro zgodnie z nauką Kościoła", ale dodał też, że "ustawodawca musi stworzyć prawo dla wszystkich".






W wywiadzie dla Radia ZET bp Pieronek odniósł się do słów abp Henryka Hosera, który stwierdził, że posłom popierającym in vitro grozi wykluczenie ze wspólnoty Kościoła.

- To nie jest takie proste. Nie ma możliwości wykluczenia z Kościoła, dlatego, że jeżeli ktoś przyjmuje chrzest, jest wpisany wewnętrznie, duchowo do Kościoła. Może zostać ograniczony jego dostęp do pewnych dóbr duchowych, zwłaszcza do Eucharystii, ale wykluczenie z Kościoła nie ma miejsca nigdy - mówił.

"Politycy też szantażują"

Bp Pieronek wyjaśniał ostre słowa Hosera "emocjami" i ostrą dyskusją, która "poszła zbyt daleko". - Zostawmy to - zaapelował bp Pieronek, dodając, że abp Hoser ma ogromne doświadczenie duszpasterskie.

Duchowny nie uważa też, że słowa abp Hosera są szantażem. - Można też powiedzieć o szantażu ze strony polityków, którzy wiedzą wszystko najlepiej i uważają, że znają się na każdej sprawie, także na sprawach etycznych. A to są poważne sprawy, z których nie wolno kpić - mówił. - To jest rzecz, która dotyka istoty bytu ludzkiego i nad tym się trzeba zastanowić, by podjąć takie decyzje, które będą rozsądne - dodał.

Na in vitro potrzebne "straszliwe pieniądze". Czy rząd na to stać?

Bp Pieronek stwierdził też, że "nie dopuszcza żadnego in vitro zgodnie z nauką Kościoła", ale równocześnie ustawodawca musi "podjąć jakąś decyzję, którą mu podpowiada sumienie".

- Żyjemy w kraju demokratycznym w którym wpisany jest pluralizm i wolność religijna, która paradoksalnie dotyczy nie tylko tych, co wierzą, ale także tych, co nie wierzą albo inaczej wierzą. Dlatego ustawodawca musi liczyć się z tym, że tworzy prawo dla wszystkich. I tu jest niewątpliwie potrzebny jakiś kompromis - dodał.

Bp Pieronek skomentował też możliwość finansowania in vitro przez rząd. - Widocznie ma pieniądze, bo to są straszliwe pieniądze. Jeżeli rząd na to stać, to jest jego sprawa. Ale to zresztą nie będzie płacił rząd tylko my - zauważył.

Według bpa Pieronka planowane przez Janusza Palikota demonstracje przed siedzibami biskupów "przypominają pikiety Leppera na drogach". - A niech robi co chce, to jest jego sprawa. Ekstrema zawsze była mi obca - powiedział. Zdaniem duchownego Palikot robi to wyłącznie po to by zwiększyć poparcie dla swojej partii. - Nigdy nie słyszałem, żeby w innych celu coś zrobił - stwierdził.

Winę za zabójstwo w Łodzi ponosi Tusk? "To chore"

Biskup skomentował zabójstwo działacza PiS w łódzkiej siedzibie partii. - Poczekajmy na opinię psychiatrów - zaapelował. Powiedział też, że do bratobójczych zbrodni dochodzi "od czasów Kaina i Abla".

- To chore - określił duchowny słowa Jarosława Kaczyńskiego o tym, że winę za to morderstwo zrzucił na premiera Donalda Tuska i środowisko PO. - Szukać w każdym przypadku winy u rządzących to jest ambicja polityczna, a nie krytyczne patrzenie na to co się dzieje - dodał. Jako "chore" biskup określił też słowa Kaczyńskiego o tym, że prezydent Komorowski jest wrogiem Kościoła, i że krzyż powinien wrócić na Krakowskie Przedmieście. - To jest wracanie do pewnego rodzaju walki politycznej z użyciem symboli religijnych. To budzi mój absolutny sprzeciw - zakończył.

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM