Bracia poparzeni w samochodzie mają 60 proc. szans na przeżycie

Dwaj bracia: 2- i 4-letni, którzy zostali poparzeni w pożarze samochodu w Skierniewicach, nadal znajdują się w ciężkim stanie. Zdaniem lekarzy chłopcy mają 60 procent szans na przeżycie.
Ordynator intensywnej terapii szpitala imienia Marii Konopnickiej Andrzej Piotrowski poinformował, że dziś nastąpi spłycenie ich śpiączki farmakologicznej. Ma to ustabilizować między innymi krążenie.

Lekarze sprawdzą czy chłopcy reagują na bodźce zewnętrzne oraz czy ich mózgi reagują prawidłowo - wyjaśnił ordynator. Dodaje, że pacjenci wymagają nadal dużej ilości tlenu w związku z oparzeniami płuc.

Do wypadku doszło przedwczoraj w pobliżu szkoły podstawowej w Skierniewicach. 25-letnia kobieta przyjechała odebrać ze szkoły córkę i pozostawiła w aucie dwóch synów. Po powrocie zobaczyła dym. Według wstępnych ustaleń ogień pojawił się w tylnej części auta. Sprawą zajęli się już prokuratorzy, którzy wyjaśniają okoliczności pożaru. Rodzina chłopców jest pod opieką psychologów.

DOSTĘP PREMIUM