Zawód miłosny przyczyną eksplozji w Warszawie?

Wybuch w jednym z mieszkań w centrum Warszawy - informuje stołeczna policja. Poszkodowane zostały trzy osoby - dwóch policjantów i 31 - letni mężczyzna, który najprawdopodobniej zdetonował ładunek.
Do zdarzenia doszło na ostatnim piętrze sześciokondygnacyjnego budynku mieszkalnego przy Alejach Jerozolimskich.



Rodzina była w konflikcie. Napastnik zdetonował ładunek przy policjancie

Z informacji potwierdzonych już przez policję wynika, że były partner młodej kobiety przyszedł przed godziną 9 do jej mieszkania i jej matki. Tej ostatniej w tym czasie nie było w domu. Gdy wróciła nie mogła dostać się do mieszkania, a kiedy zorientowała się, że w mieszkaniu jest były partner córki wezwała policję.

Jeszcze zanim funkcjonariusze przybyli na miejsce, młodej kobiecie udało się uciec z budynku. Gdy policjanci próbowali wejść do mieszkania, napastnik zdetonował ładunek wybuchowy. Mimo to udało się zatrzymać Sebastiana G.



Ewakuowano mieszkańców bloku, pirotechnicy szukają ładunków wybuchowych

Stołeczna straż pożarna dostała zgłoszenie o wybuchu kilka minut przed godziną 10. - Ze wstępnych informacji wynika, że ranny jest policjant - mówił zaraz po zdarzeniu Grzegorz Trzeciak z warszawskiej straży pożarnej. Z kolei policja informowała, że również drugi policjant został w wyniku eksplozji ogłuszony i dlatego on został przewieziony do szpitala. Poszkodowany został także 31 - letni napastnik.

Trzeciak zapewnia, że strażacy natychmiast po pojawieniu się na miejscu zdarzenia ewakuowali wszystkich mieszkańców z bloku. - Na szczęście było ich niewielu, większość lokatorów jest obecnie w pracy - powiedział.

W tej chwili policja bada, czy w mieszkaniu nie ma innych ładunków wybuchowych. Na miejscu są też pirotechnicy.

Jesteś w pobliżu? Podeślij nam zdjęcie na Alert24.

DOSTĘP PREMIUM