Koniec procesu w sprawie betanek. Wyrok za tydzień

W przyszłym tygodniu Sąd Rejonowy w Lublinie wyda wyrok w sprawie księdza Romana K., guru zbuntowanych betanek z Kazimierza. Ksiądz odpowiada za naruszenie miru domowego, czyli bezprawne przebywanie w domu zakonnym.
W czwartek odbyła się ostatnia rozprawa w procesie ks. Romana K. W mowie końcowej prokurator zażądał kary 6 miesięcy więzienia w zawieszeniu na 2 lata i grzywny. Obrońca wniósł o uniewinnienie. Dowodził, że nie ma mowy o nielegalnym pobycie duchownego w domu w Kazimierzu. Wyrok poznamy w przyszłą środę. Na ostatniej rozprawie księdza nie było.

Sprawa ks. Romana K. dwukrotnie była w mediacji, ale do porozumienia nie doszło. Prawdopodobnie poszło o treść przeprosin, których domagały się betanki. Przeprosiny miały się ukazać w dwóch gazetach, w "Rzeczpospolitej" oraz w "Niedzieli". Zgodnie z propozycją sióstr, ksiądz miał przyznać, że jego postawa spowodowała publiczne zgorszenie i wprowadziła zamieszanie u wiernych. Miał też przeprosić wspólnotę Kościoła za nieposłuszeństwo decyzjom Stolicy Apostolskiej. Na to się nie zgodził, dlatego był normalny proces.

Przypomnijmy. Do eksmisji zbuntowanych zakonnic z domu w Kazimierzu Dolnym doszło trzy lata temu. Był to efekt tego, że siostry zbuntowały się przeciw władzom Kościoła i zakonu. Dom zajmowały nielegalnie.

DOSTĘP PREMIUM