Napieralski szuka poparcia w przedszkolu. I ocenia: wybory przegrała PO

Dla Grzegorza Napieralskiego przegranym wyborów samorządowych jest Platforma Obywatelska. - To dla nich żółta kartka - ocenia lider SLD, który wspiera w walce o fotel prezydenta Łodzi Dariusza Jońskiego. O głosy potrzebne do wygrania II tury głosowania panowie walczyli w sklepach i... w przedszkolu. Joński za dwa tygodnie walczyć będzie z Hanną Zdanowską z PO.
WYBORY: Relacja na żywo | Zwycięzcy w największych miastach | Prasa o wyborach | Wieczory wyborcze - Zdjęcia | Wyniki prezydentów miast - tabela | Kto zdobył sejmiki | Wideorelacje z wyborów

Przewodniczący SLD przybył do Łodzi już w nocy. Od rana namawia łodzian, aby w II turze wyborów głosowali na Dariusza Jońskiego, który - jak pokazują nieoficjalne wyniki - powalczy o prezydencki fotel z Hanną Zdanowską z PO.

Rano Napieralski spotkał się z mieszkańcami na rynku im. Barlickiego. Zaglądał do sklepików, zamówił kawę w jednym z barów. - Dariusz Joński ma wsparcie w Warszawie. Będziemy pomagać mu pukać do ministerialnych drzwi, będziemy szukać inwestorów - obiecał w rozmowie z dziennikarzami przewodniczący Sojuszu.

Napieralski odniósł się także do nieoficjalnych wyników wyborów w Warszawie. - Wynik dla SLD mógł być lepszy. Potrzebna jest rozmowa o tym co się stało. Przez cztery lata kiedy współrządziliśmy nie udało się nam zrobić tego, co udało się w Łodzi przez niespełna rok, kiedy Dariusz Joński wszedł do koalicji. To sygnał, aby zmienić politykę i ludzi w Warszawie, bo to jest konieczne - ocenił szef SLD.

PiS - zdaniem Napieralskiego - utrzymało się na pewnym poziomie, widać, że kłótnie wewnętrzne zaszkodziły PiS, i nie staje się ono już żadną alternatywą dla PO. Przychodzą trudne czasy dla tego środowiska, bo posłowie którzy odeszli z tej partii będą musieli bardzo mocno zaostrzyć kurs i mocniej zaatakować PiS, więc na pewno będzie dochodziło do wielu napięć po tej stronie sceny politycznej. - Jeżeli szukać przegranego w wyborach to na pewno jest to PO. Tak niskich notowań dla PO nie było od lat. To pokazuje, że coś jest nie tak, że źle rządzą, że ludzie zaczynają się męczyć ich rządami, to taka żółta karta dla PO.

Przewodniczący SLD, razem z Jońskim znaleźli czas także na to, aby poczytać i pobawić się z przedszkolakami. - To polityków pomysł, ale nie ma tu żadnej polityki, myślę, że nic złego się nie wydarzyło - mówi Beata Łabęcka z przedszkola nr 140 w Łodzi. - Oczywiście trwa kampania samorządowa ja się tego nie wypieram. Ale to nie polityka w przedszkolu - zapewniał Napieralski. Od początku zwracam uwagę na to, aby więcej było takich placówek - dodał przewodniczący Sojuszu Lewicy Demokratycznej.

DOSTĘP PREMIUM