Gwiazdy na Camerimage w Bydgoszczy. Nie kapryszą

Nikt nie żądał specjalnych dań od szefa kuchni. Nikt nie prosił o limuzynę ani wyczarterowany samolot. Gwiazdy światowego kina, które zjeżdżają do Bydgoszczy na festiwal Plus Camerimage nie są kapryśne.
- Są takie gwiazdy, które robią wysokobudżetowe filmy w Stanach Zjednoczonych i są przyzwyczajone do pewnych standardów. Im staramy się pomóc jak tylko da się im pomóc. Staramy się wszystkim zapewnić bardzo dobre warunki - mówi Przemysław Wiśniewski z biura prasowego festiwalu.

Mimo, że do Bydgoszczy przyjeżdżają wielkie gwiazdy nikt nie żądał od organizatorów festiwalu luksusowego apartamentu dla całej rodziny, czy opłacenia całej rodzinie lotu wynajętym samolotem. - A specjalna woda? Jakieś wyjątkowe menu? Nikt nie miał takich życzeń? - pyta reporterka TOK FM. - Prawdę mówiąc nie - odpowiada Wiśniewski. - Po pierwsze może to dopiero przed nami, a może bierze się to z tego, że mamy z nimi taki dobry, osobisty kontakt. Od kilku tygodni, a w przypadku niektórych gwiazd, nawet od kilku miesięcy przygotowujemy te wizyty. Jesteśmy z nimi w kontakcie i oni nam ufają. Nasi goście wiedzą, że ani ich tutaj nie zatrujemy ani nie zostawimy samych sobie - zapewnia.

Udział w bydgoskim festiwalu mają wziąć - między innymi - Liam Neeson, Jerzy Skolimowski, Daren Aronofsky. Plus Camerimage rusza w sobotę. Galę otwarcia w Operze Nova zaplanowano na godzinę 17.

DOSTĘP PREMIUM