Kierowcy stoją w korku od wczoraj. "Kończą się zapasy"

- Na drodze wojewódzkiej nr 718 samochody stoją w miejscu, a służb nie widać - zaalarmował widz TVN24, który w korku między Pruszkowem a Ołtarzewem pod Warszawą tkwi od 20 godzin. Pojazdy Zarządu Dróg Wojewódzkich nie mogą dotrzeć na miejsce. Drogowcy odgarniają z drogi śnieg łopatami. Oczekiwany jest ciężki sprzęt.
Z jego relacji wynika, że w korku stoi około 100 samochodów ciężarowych, a droga zablokowana jest w obydwie strony. - Nie ma solarek, ani piaskarek. Część ludzi nie ma co jeść. Niektórym zaczyna brakować paliwa - mówił mężczyzna.

Odcinek między miejscowościami ma niecałe 7 km.

- Sytuacja może rzeczywiście trwa bardzo długo. W nocy na 718-ce zepsuła się ciężarówka i zablokowała drogę. Za nią zatrzymywały się kolejne TIR-y - mówi Monika Burdon, rzecznik Mazowieckiego Zarządu Dróg Wojewódzkich. - Nasze służby nie mogą dojechać na miejsce ani z jednej, ani z drugiej strony - wyjaśnia rzeczniczka.

- Nasi pracownicy ręcznie, łopatami odgarniają śnieg, ale potrzebny jest ciężki sprzęt, który będzie mógł wyciągnąć załadowaną towarem ciężarówkę - dodawała. Ok. godziny 14 rzecznik poinformowała nas, że dwie pierwsze ciężarówki tworzące zator już wyjechały. - Droga zablokowana była przez 5 zakopanych ciężarówek. Udało się nam wydobyć już dwie. Za jakąś godzinę mamy nadzieję drogę uda się udrożnić - wyjaśnia rzeczniczka. Na miejsce jedzie koparka mająca pomóc odśnieżać drogę.

W związku z "dynamiczną" sytuacją na drogach, Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad uruchomiła specjalną infolinię. Pod numerem telefonu 022 375 86 96 przez całą dobę można uzyskać informacje na temat obecnej sytuacji drogowej.



Pierwszy atak zimy w sezonie 2010-2011[ZDJĘCIA] Kliknij na zdjęcie, aby obejrzeć galerię: Kliknij, by obejrzeć galerię

DOSTĘP PREMIUM