Atak hakerów? Polska armia zabezpieczona

PRZEGLĄD PRASY. Centrum Bezpieczeństwa Cybernetycznego chroni już polską armię przed atakami hakerów - czytamy w "Rzeczpospolitej". Wojsko tworzy też cyfrowy batalion. Według ustaleń dziennika, nowe centrum, powstałe w Białobrzegach, gdzie rozlokowany jest 9. Batalion Łączności, ochrania armię już od kilku miesięcy. To wszystko, co o nim oficjalnie wiadomo. Dziennik wyjaśnia, że MON nie chce ujawniać żadnych szczegółów.
"Rzeczpospolita" ustaliła, że wojskowi informatycy ochraniają urzędy MON i dowództwa wojskowe, będące regularnym celem ataków hakerskich.

Dziennik pisze, że koszt tworzenia i funkcjonowania Centrum Bezpieczeństwa Cybernetycznego objęte są tajemnicą. Wiadomo jedynie, że MON chce w przyszłym roku wydać na informatyzację miliard złotych.

Niedługo - czytamy w "Rzeczpospolitej" - centrum będzie też czuwać nad bezpieczeństwem żołnierzy na polu walki. Armia pracuje bowiem nad stworzeniem pierwszego batalionu cyfrowego. Żołnierze i dowódcy będą w czasie rzeczywistym otrzymywać informacje o sytuacji na froncie. - Żołnierze będą mogli na przykład zobaczyć na wyświetlaczu gdzie są ich koledzy i jakie zadania prowadzą - tłumaczy minister obrony Bogdan Klich.

Do tej pory tylko nieliczne wojska mają na swoim wyposażeniu podobne systemy. Jednak wojna informatyczna ma w dzisiejszych czasach ogromne znaczenie i to ona może rozstrzygnąć o zwycięstwie, zanim jeszcze żołnierze wyjdą na pole walki - pisze gazeta.

Więcej w dzisiejszym wydaniu "Rzeczpospolitej".

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM