Armia pozbywa się fachowców... bo służyli 12 lat

PRZEGLĄD PRASY. Żołnierze 18. batalionu powietrznodesantowego z Bielska-Białej protestują przeciwko zwolnieniu ze służby dwóch starszych szeregowych kontraktowych tylko dlatego, że służyli w armii... 12 lat - informuje "Dziennik Polski".
To skutek obowiązującej od początku tego roku noweli ustawy o służbie wojskowej żołnierzy zawodowych, która przewiduje, że łączny okres trwania służby kontraktowej nie może przekroczyć 12 lat.

Zdaniem żołnierzy 18 batalionu powietrznodesantowego, w bieżącym roku zgodnie z nowymi zasadami ze służby odejdzie ok. 50 żołnierzy, w 2011 r. - dwa razy tyle. Natomiast do 2021 r. z mundurem może się pożegnać łącznie ok. 15 tys. żołnierzy. Podkreślają, że prawo zadziałało wstecz, dotyczy bowiem także żołnierzy, którzy rozpoczęli służbę przed zmianą.

"Pomimo świetnego wyszkolenia, wielokrotnego udziału w misjach bojowych, zdobytej wiedzy praktycznej, odnoszenia sukcesów, dzięki którym dowódcy drużyny, plutonu, kompanii pięli się po szczeblach kariery, są niedocenieni i stają się niepotrzebni. Zostali zwolnieni i pozostawieni samym sobie bez jakiejkolwiek pomocy ze strony MON-u. Kiedy podejmowali służbę, kreślono przed nimi wizję awansu, rozwoju ich przyszłej kariery zawodowej, otrzymania mieszkania. Niestety, były to puste słowa - (...) zasilą szeregi bezrobotnych po długoletniej służbie" - napisali o zwolnionych kolegach żołnierze 18 bpd w apelu opublikowanym w Internecie.

MON na razie nie komentuje apelu, ani nie potwierdza przytoczonych w nim liczb; broni natomiast idei zmian w prawie dotyczącym żołnierzy kontraktowych. - To tak jak w piłce nożnej - trudno sobie wyobrazić wiekowych piłkarzy w Barcelonie, Wiśle czy Legii. W korpusie szeregowych muszą być najsprawniejsi z najsprawniejszych - powiedział w rozmowie z gazetą rzecznik ministerstwa Janusz Sejmej.

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM