Nieprawdopodobna historia pewnej rolki filmu. Szukamy bohaterek zdjęć sprzed lat

Ktokolwiek widział, ktokolwiek wie... czyli nieprawdopodobna historia pewnej rolki filmu, który zwinięty w aparacie fotograficznym przeleżał kilkadziesiąt lat. I dopiero teraz ujrzał światło dzienne. - W naszej ciemni zdarzył się cud - mówią pasjonaci fotografii z Bytomia, którzy kupili stary aparat na aukcji razem z zaskakującą zawartością. A teraz szukają bohaterek zdjęć sprzed lat.
Wszystko zaczęło się od internetowej aukcji, dzięki której Jarek Nych stał się szczęśliwym posiadaczem dwuobiektywowej lustrzanki z końca lat 60. XX wieku - aparatu Start 66. Gdy zajrzał do środka oniemiał. - Ta rolka przeleżała w aparacie przynajmniej 30 lat. Bo aparat jest z 67 roku - ekscytuje się fotografik. - Zaryzykował stwierdzenie, że to najdłużej nie wywołany film w Europie. To są materiały z czasów PRL-u, fotopan, to cud, że w ogóle coś widać - dodaje Marcin Mazurowski, który film wywołał. A widać bardzo dobrze. Bohaterkami dziewięciu fotografii są dwie kobiety. Można rozpoznać ich twarze i sylwetki. Zdjęcia zrobiono podczas jakiejś wycieczki. - To jest wycieczka za miasto. Kobiety płyną jakimś rzecznym statkiem wycieczkowym. Mamy tu scenę na łące, szuwary tatarak. Zwykła wycieczka, zwykła ale niezwykła - cieszy się Mazurowski.

Jarek i Marcin mają nadzieję, że znajdą kobiety z fotografii albo autora zdjęć. - Na pewno je uściskamy. Będzie to niesamowita radość dla nas i myślę, że dla nich też - zapewnia Nych. Oprócz uścisków będą oczywiście i cenne odbitki w dużym formacie. Wszystkie wywołane po latach zdjęcia można obejrzeć na internetowej stronie Jarka Nycha.

DOSTĘP PREMIUM