Prokuratura o wiecu: Palikot może iść do sądu sam

Prokuratura Rejonowa Lublin Północ umorzyła postępowanie w sprawie zajść na czerwcowym wiecu Janusza Palikota, który odbył się w tym samym miejscu i czasie, co wiec kandydata na prezydenta, Jarosława Kaczyńskiego. Prokuratura uznała, że jeśli Palikot czuje się pokrzywdzony może wystąpić do sądu z prywatnym aktem oskarżenia
Cała sprawa dotyczy wydarzeń z 9 czerwca 2010. Na Placu Litewskim w centrum Lublina odbywał się wiec Jarosława Kaczyńskiego. W tym samym czasie swój happening zorganizował Janusz Palikot.

Jak twierdził, w trakcie spotkania w jego kierunku poleciały niebezpieczne przedmioty (m.in. puszki, but i kamień). Dlatego złożył zawiadomienie do prokuratury. "Podczas mojego wystąpienia, w pobliżu sceny pojawił się nieznany mężczyzna, który niespodziewanie wziął zamach i rzucił w moim kierunku przedmiotem przypominającym kamień" - napisał Janusz Palikot w zawiadomieniu do prokuratury.=. Dalej czytamy m.in.: "Wskazuję, iż motywem działania sprawcy były wykonywanie przeze mnie czynności jako funkcjonariusza publicznego". Poseł wniósł o wszczęcie śledztwa i ściganie sprawcy z urzędu. Sprawcą miał być m.in. "pan w lenonkach", którego sfotografował fotoreporter "Gazety Wyborczej".

Śledczy badali trzy wątki tej sprawy. Chodziło o znieważenie posła Janusza Palikota jako funkcjonariusza publicznego w trakcie wiecu oraz już po nim, bo wtedy też poleciały w jego kierunku obraźliwe epitety. Trzeci czyn dotyczył narażenia na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty zdrowia współpracownika Palikota, który był na scenie. To on został uderzony puszką z piwem. Prokuratura umorzyła wszystkie wątki. Powody są dwa: brak znamion czynu zabronionego i brak interesu w ściganiu z urzędu. Poseł został pouczony, że jeśli zechce może wnieść do sądu prywatny akt oskarżenia.

Prokuratura Rejonowa Lublin Północ badała też inną kwestię: czy wiec Palikota został zorganizowany zgodnie z prawem. Postępowanie prowadzone było w sprawie, a nie przeciwko komuś. Śledczy sprawdzali, czy Palikot nie popełnił przestępstwa przeciwko wyborom i czy nie złamał przepisów ustawy o wyborze prezydenta. - Prokurator uznał, że zorganizowanie happeningu Janusza Palikota nie było prowadzeniem kampanii wyborczej - mówiła prokuratora Beata Syk-Jankowska, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Lublinie. Postępowanie umorzono wobec braku znamion czynu zabronionego.

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM