Kilometrowe korki, ślisko i niebezpiecznie. Zimowy paraliż w Poznaniu

Coraz gorsze warunki na drogach w Poznaniu i Wielkopolsce. Od rana w niemal całym regionie mocno pada śnieg, na drogi wyjechało ponad 130 pługów i piaskarek. Gruba warstwa pośniegowego błota leży także na chodnikach. Wszędzie jest ślisko i niebezpiecznie.
Większość głównych dróg w województwie jest przejezdnych, ale w niektórych miejscach jedzie się bardzo wolno. Wszędzie zalega błoto pośniegowe, kierowcy mają powody do narzekań. - Jedzie się gęsiego, tworzą się kilometrowe korki - mówią kierowcy w rozmowie z reporterem TOK FM. - Nie warto się śpieszyć, zresztą nie da się jechać szybciej. Koła od razu ślizgają się - podkreślają poznańscy kierowcy.

Korkuje się prawie całe miasto. Nie wiadomo którędy jechać, by nie wpakować się w zator - informują TOK FM taksówkarze.

Najgorzej jest na dojazdach do centrum z Piątkowa, Winograd i Rataj. - Przejazd kilku kilometrów trwa nawet 40 minut - dodają kierowcy. - Jedzie się zderzak w zderzak, dojazd z Moraska na Serbską zajął mi półtorej godziny, dawno nie jechałam w takich korkach - mówi pani Agnieszka.

Na drogach pracuje cały dostępny sprzęt, ale i tak przypomina to walkę z wiatrakami, bo w wielu miejscach wiatr nawiewa śnieg na jezdnię. Wszędzie leży błoto pośniegowe. Drogowcy przyznają, że najtrudniej może być na peryferiach. - Jak co roku największy problem jest na ulicach "lokalnych", które są utrzymywane interwencyjnie - przyznaje Dorota Wesołowska z poznańskiego Zarząd Dróg Miejskich. - Są to przeważnie ulice gruntowe, tam to utrzymanie nawierzchni wygląda zdecydowanie inaczej (red. czyli gorzej) niż w centrum miasta. Ale ci, którzy tam mieszkają doskonale zdają sobie z tego sprawę - dodaje.

Kilkanaście kolizji i stłuczek

Od rana doszło w Poznaniu do kilkunastu kolizji i stłuczek. Na szczęście nie było poważniejszych wypadków.

W kilku miejscach ruch zablokowały tiry i ciężarówki, które stanęły w poprzek drogi lub wpadły do rowu. Tak było m.in. w Pobiedziskach i przed Stęszewem

Czym grozi trochę szybsza jazda w taką pogodę, przekonał się kierowca tira, który w podpoznańskim Jerzykowie wpadł w poślizg i podróż zakończył w rowie. Pomóc musieli mu strażacy, którzy wyciągają ciężarówkę. Jedna osoba, na szczęście lekko ranna, została odwieziona do szpitala. Droga krajowa numer 5 w tym miejscu jest zablokowana, a policja kieruje samochody objazdem.

Drogówka apeluje o rozwagę i wolniejszą jazdę, bo tam gdzie nie dotarły pługi, leży jeszcze błoto pośniegowe, a pod nim warstwa lodu. W Poznaniu ma jeszcze dziś padać marznący deszcz, a to oznacza gołoledź. Kierowcy muszą jeździć ostrożnie, przede wszystkim wolniej i zachować większy odstęp od samochodów, które jadą przed nimi.

DOSTĘP PREMIUM

Komentarze (1)
Kilometrowe korki, ślisko i niebezpiecznie. Zimowy paraliż w Poznaniu
Zaloguj się
  • 1theguru1

    0

    przejechałem dzisiaj rano miasto 2x na szage i dramatu nie było.
    drogi czarne pługi jeżdżą ale specjalnie nie maja co robić.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX