Dwie osoby zginęły w karambolu na A4 w Gliwicach. Feralne miejsce

Dwie osoby zginęły na miejscu, pięć osób jest ciężko rannych. Na autostradzie Katowice-Wrocław, na wysokości Gliwic, zderzyło się około 40 samochodów. Ruch przywrócono, ale trzeba się liczyć z utrudnieniami.
Masz zdjęcia? Wyślij je na Alert24



Do karambolu doszło na 304 km odcinku autostrady, za węzłem Sośnica w Gliwicach pomiędzy zjazdem na Rybnik a węzłem Ostropa.

- Dwie osoby zginęły. Ofiarą jest mężczyzna jadący lawetą i pasażerka samochodu osobowego. Mamy też kilka osób rannych, przewiezionych już do szpitali - mówi TOK FM Marek Słomski, rzecznik policji w Gliwicach.

Akcja ratunkowa już się zakończyła. Rannych zabrał śmigłowiec Lotniczego Pogotowia Ratunkowego. Policja prowadzi oględziny miejsca wypadku.

Rozładowanie korka w kierunku Wrocławia może potrwać nawet sześć godzin.

Policja zorganizowała objazdy przez centrum Gliwic. Radzi też osobom, które muszą jechać w stronę Wrocławia wybrać alternatywne drogi np. krajową nr 88. Kierowcy na terenie węzła Kleszczów powinni skierować się na Bytom.

Policja mówi już o wstępnych przyczynach wypadku. - Mgła była ekstremalnie gęsta, na tym odcinku mamy lasy, liczne cieki wodne. Teraz przesuwając butem po czarnej nawierzchni czuje lód. Mgła przy nawierzchni natychmiast się ścina, powstaje lód, który jest przezroczysty - mówi Słomski. Dodaje, że nie wszyscy dostosowują prędkość do warunków jazdy. - Cześć kierowców jedzie wolno, część szybko to się kończy karambolem. Apelujemy, że jeżeli mamy mgłę i temperaturę minusową należy zjechać do najbliższego punktu obsługi kierowców. Są takie na autostradzie A4 - mówi rzecznik.

To wyjątkowo feralny odcinek autostrady A4. 5 grudnia w tym samym miejscu doszło do zderzenia 12 aut - 7 osób przewieziono do szpitala. 23 grudnia w karambolu uczestniczyły 33 auta - 10 osób było rannych.

- Jechałem tą drogą, kiedy był karambol dwa tygodnie temu. Prawie nikt nie miał włączonych świateł przeciwmgielnych, nawet z tylu! Wiele aut miało bardzo brudne światła, szczególnie ciężarówki - pisze internauta maciek_12345. - Kierowcy! Czyste i włączone światła przeciwmgielne pewnie by temu zapobiegły - apeluje. Erwin_keta też narzeka na ten odcinek drogi, ale z innego powodu: - Jak leje, to robi się poduszka wodna, a to pierwszy krok do śliskości przy dzisiejszych warunkach. A na zjazdach z Rybnickiej, to i przy 10km/h się można się dziś wypieprzyć. Kto widział łuki pod takim kątem?!



DOSTĘP PREMIUM