Rośnie poziom wody w Warcie. W Poznaniu straż umacnia wały

Rośnie poziom wody w Warcie. Przy moście Rocha w Poznaniu rzeka przekroczyła stan alarmowy o prawie 140 cm i zbliżyła się do wysokości 6 metrów. Coraz częściej z tego powodu dochodzi do lokalnych podtopień domów, zalewane są też drogi i ulice. Strażacy umacniają wały przeciwpowodziowe.
W Poznaniu pod wodą kolejny raz znalazły się ogródki działkowe "Urodzaj", położone bezpośrednio nad Wartą. - Musieliśmy znowu ewakuować dwie rodziny, bo woda w tym miejscu jest bardzo wysoka. Wyższa lub porównywalna do tego, co mieliśmy w czerwcu - mówi reporterowi TOK FM Robert Pękala ze służb kryzysowych.

Woda z Warty zagraża też mieszkańcom domów jednorodzinnych na Starołęce, którzy z podtopieniami walczyli również podczas ostatniej powodzi, wiosną ubiegłego roku. Żeby nie dopuścić do zalania trzeba było na nowo układać worki z piaskiem. - Przez blisko 11 godzin 50 strażaków umacniało wał, który został zniszczony wiosną - podkreśla Sławomir Brandt z wielkopolskiej straży pożarnej.

Wody z topniejącego śniegu i lodu zalały ulice i piwnice na ul. Santockiej na Szczepankowie. Aby strumień wody nie dostał się do mieszkań strażacy obłożyli domy specjalnym rękawem wyplenionym właśnie wodą. - W posesjach, gdzie woda dostała się już do piwnic użyliśmy wozów asymilacyjnych (do wywożenia szamb). Dzięki temu udało się zebrać i spompować dość dużo wody, a później wywieźć ją stamtąd - dodaje Pękala.

Strażacy podkreślają, że do lokalnych podtopień najczęściej dochodzi tam, gdzie powstały nowe osiedla, położone w niedalekim sąsiedztwie rzek. - Często tereny te nie są przygotowane pod względem melioracyjnym. Dlatego nie ma się co dziwić, że przy najmniejszych roztopach woda podmywa je - oceniają.

Problemy pojawiły się w ostatnich dniach również na Strzeszynie, gdzie jedna z gruntowych ulic została zalana przez wodę spływającą z pól. - A stamtąd strumieniem popłynęła na okoliczne posesje i wybiła się w piwnicach oraz garażach - tłumaczą służby kryzysowe. Podobnie jak w innych sytuacjach trzeba było ją wypompować przy użyciu pomp strażackich. Zalana droga aż do odwołania jest zamknięta dla ruchu tak samo jak inne podtopione w Poznaniu ulice, m.in. Piastowska, Ku Dębinie i ul. Zagórze.

Kierowcy nie mogą też jeździć obwodnicą Wyrzyska, między Piłą a Bydgoszczą. Ten fragment drogi krajowej również znalazł się pod wodą.

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM